Strony

czwartek, 6 kwietnia 2023

1207. Obchody.

Coś mi znowu weszło w plecy, ale rozchodziłam to do południa. Sprawy związane z jednym kursem TT dograne, teraz tylko doprodukować teorię i wysłać zadania. Jubilat przyjechał po mnie o czwartej, podarował mi świeżo kupioną książkę, We Don't Know Ourselves Fintana O'Toole'a; zjedliśmy obiad w Cedar Gate i poszliśmy na kawę/herbatę do Czarnej.

Gdy wyjeżdżaliśmy do Woodiesa (kupić dwie hebe Veronica: rhubarb & custard oraz strawberries with cream), przez messengera zadzwonił Celt z życzeniami urodzinowymi. Przeszliśmy się z nim po sklepie ogrodniczym, wracając do domu pokazaliśmy mu naszą prowincję oraz zapoznałam Celta z Anne i Majkelem, bo sąsiedzi wyszli na ulicę śpiewając Kochanemu Happy birthday (+ chcieli zapytać z czym się je polski twaróg). Ryszarda nie było w domu od rana, więc korzystając z okazji, że jesteśmy ubrani wyjściowo pociągnęliśmy jeszcze Celta na krótką rundkę dookoła komina w celu nęcenia kota. Tak, że ten ... przyjaciel został wirtualnie wyspacerowany do imentu i przy okazji miał okazję doświadczyć, dlaczego lubimy tu mieszkać.

W domu czekał na mnie zajebisty kubek z rudym kotem (z serii Typerary Crystal; Kochany argumentuje, że naprawdę nie mamy miejsca, ale ten jeszcze da radę). Mąż odebrał życzenia od Stu (bratankowie, w tym pan lat cztery i pół, zaintonowali sto lat), potem od Wu. Mama Freda, Usz i mój tata dzwonili w ciągu dnia, moja mama wypowiedziała się na fejsbuku. Gdy wszystko już było przyklepane, a życzonych lat zebrało się z tysiąc, zasiedliśmy do ostatniego odcinka Drogi (i tu pozytywna niespodzianka, bo przynajmniej dziecięcy aktor grał bardzo naturalnie). 

Dużo dzisiaj mówiłam i jestem zmęczona własnym nadawaniem. Pogoda była zdradliwie ciepła (przez co teraz kicham), jutro zaczynamy długi weekend (Fred jeszcze musi skoczyć o brzasku do pracy, u mnie wolne), więc liczę na utrzymanie się dobrej aury i związane z tym ekscesy pralniczo-ogrodowe. Koniec gadania, mózg chce odpocząć.

4 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.