Strony

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

1337. Niepokoje.

Spotkanie miałam umówione na wieczór, oczywiste, że psuło mi to smak całego dnia. Kochany wrócił ze stolicy ok. czwartej rano (śniadanie jedliśmy osobno). Dla relaksu chwilę grzebałam w ogródku (gdybym miała odpowiedzieć na pytanie wyrywanie której rośliny jest najbardziej terapeutyczne, bez kozery powiedziałabym: koniczyna) siłą rzeczy dzięki Katlin zapoznałam się z sąsiedzkimi tragediami (Lisa ma prawdopodobnie endometriozę, a Majkelowi umarła matka). Moje zabieranie się za statystykę nierówne, raz nawet na dłużej wyszłam do ogrodu pomóc Fredowi w koszeniu trawy. Nawiedził nas biały sąsiad, to mu przy okazji wyczochrałam uszyska:

Dobre kocisko, pokręcił się tylko w ogródku, nie wbijał na kwadrat (widać, że żyją z Ryszardem w zgodzie, więc nie ma powodu do interwencji). Wieczorne spotkanie z dochtórką mnie względnie uspokoiło; się okazuje, że odpadają mi trudne obliczenia, których w uj nie rozumiałam. Po raz kolejny wychodzi, że łatwo mnie pocieszyć - błyskawicznie zapomniałam o innych troskach i przestałam się zajmować tym, czym powinnam (za to kolaż powyższy zrobiłam). 

5 komentarzy:

  1. Sam nie wie... chyba jednak koty umaszczone kolorowo podobają mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dariuszu, weź wyluzuj. ;) Podejrzewam, że Ty temu kotkowi też byś się nie spodobał. 😀

      Usuń
    2. @Dariusz, niektóre koty-albinosy wyglądają niezdrowo, kot sąsiadki (nieboszczyk) taki był, miał ciągle zaczerwienione oczy. Ale Bán jest śliczny :)

      Usuń
  2. BBM: Koci zestaw bardzo sympatyczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @BBM, bo to bardzo miły kot jest, sam wyprzedza człowieka i przed nogami turla się po trawie, żeby go zauważyć jaki jest fajny.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.