Strony

poniedziałek, 26 lutego 2024

1533. O chlebie i wodzie.

Przypomniałam sobie, że Anne wysłała mi jakiś czas temu link do informacji o Pasji wg św. Mateusza granej w okolicy i z samego rana kupiłam nam bilety na sobotę. Reszta wydarzeń mile powtarzalna. Np. Kochany zawiózł mnie w obie strony, a po pracy zrobił nam obiad. Była telefoniczna rozmowa z Usz, omówione zostały nasze aktualności i "będzie się działo" oraz szwagierki rewelacje o kociej kupie i możliwym przylocie rodzinnym. Od jakiegoś czasu dumałam nad kolejną wizytą u rodziców, do tego stopnia, że mi to zupełnie psuło nastrój. W końcu powiedziałam Kochanemu o moich planach, kupiłam bilety oraz spiknęłam się na wideoczasie z mamą, żeby wyłożyła dodatkowy talerz. Anyway, po wydatkach koniecznych postanawiam oszczędzać na porannej kawie. 

Zdrowotnie nie najgorzej, chociaż jestem zmęczona i nadal trochę kaszlę (szczególnie w pracy o poranku, gdy budynek dogrzewa się po weekendowej przerwie).

2 komentarze:

  1. Dobrze gdy jest ktoś na miejscu, kto podrzuca ciekawe informacje o wydarzeniach kulturalnych. Ja właśnie zauważyłem, że w sobotę mogłem zobaczyć na żywo Macieja Zakościelnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, sąsiadka sama słucha sporo muzyki klasycznej, więc się orientuje. Na Zakościelnego pewnie bym się nie napalała ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.