Strony

niedziela, 4 sierpnia 2024

1692. Odmiana.

Zupełna odmiana pogody, wiatr, przez większość dnia deszcz babrzący widnokrąg. W południe wybraliśmy się nad morze. O tak:



Bolą mnie dłonie (może pogoda, może wczorajsze malowanie szopki). Annę Emerytkę zabrali paramedycy. Szyja Junony wygląda znacznie lepiej. Dostaliśmy właśnie propozycję ponownego zaopiekowania się Piesełem (kilka dni pod koniec sierpnia). W czytaniu jestem pomiędzy Hendriksen i Hjorth.

4 komentarze:

  1. spacer nad morzem to fajna sprawa. Piesełka znasz czy pierwszy raz będziesz sie opiekować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @czerwona filiżanka, pewnie, że fajna, chociaż pogoda reumatyczna raczej. Pieseł zna nas od lat, poza tym dopiero co się nim opiekowaliśmy (w lipcu mieszkaliśmy w jego domu przez trzy tygodnie).

      Usuń
  2. Co mi przypomina, że powinienem przysiąść nad "Szkicami piórkiem". Jak przestanę zwracać uwagę na przypisy to tego będzie na jedno popołudnie do doczytania w sumie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, u mnie akurat obydwie książki spoko się trafiły. Hendriksen łatwa w czytaniu i przydatna, a Hjorth to bardziej taka psychodrama rodziny dysfunkcyjnej, ale napisana ze skandynawską prostotą. "Szkice piórkiem" znalazłam w starym wydaniu, nie wiem kiedy przeczytam (to bardziej jesienna historia, tymczasem ja gonię lato).

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.