Strony

piątek, 19 czerwca 2020

185. Pakiet wyborczy, śmierć Wali.

Kolejny deszczowy dzień.
Dwa pakiety przyszły do nas krótko po południu. Wyszło tak, że odebrałam je jeszcze w szlafroku.

Gdy przygotowywałam się do wyjazdu do Drołdy na zakupy, dostałam wiadomość o śmierci kolejnego psa taty. Walunia wczoraj po usg dostała diagnozę — liczne guzy (trzustka, wątroba, nerki, żołądek, śledziona), wet był zaskoczony, że pies jeszcze żyje, i że do niedawna nie było jakichś szczególnych objawów ciężkiej choroby. Ponieważ coraz bardziej cierpiała, została dzisiaj uśpiona.


Przeżyła swoją siostrę o 19 dni, spokojna, pewna siebie, niezależna, piękny piesek.
___
edit 20:25 Nie mam gorączki, ale słabo się czuję, od kilku dni znowu wykańczają mnie zatoki, od tego gardło, a dzisiejszy krótki postój przed Tesco w mżącym, zimnym deszczu lepiej mi nie zrobił. Po powrocie do domu nie miałam siły dojeść pysznego spaghetti à la Fred. Słuchamy płyty The Man Who Sold the World Bowiego (1971). Fred odkrył Rory'ego Gallaghera, a teraz prasuje mi koszulki.
___
edit 21:44 Po wyjściu spod prysznica Space Odddity (1972) i nucę sobie god knows i'm good, god knows i'm good, god knows i'm good ...
___
edit 23:37 Co za dzień. Dobrałam się do Trzech panów w łódce, od razu pękłam tę ramotkę i mogę ją w końcu odłożyć na półkę. Ostatni raz miałam ją w ręku gdzieś na początku maja, a może dalej. Jeśli nastrój się mi utrzyma, jutro rozprawię się do końca z Simoną. A tymczasem Fred mi właśnie mówi, że umarł Ian Holm. Jakby się z Zafónem umówili.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda. Bardzo mnie to zaskoczyło, bo tak niedawno na co innego umarła jej siostra. To duże pieski, i 10 lat to już dla nich poważniejszy wiek. Z Dziewczynek tacie zostały jeszcze trzy.

      Usuń
  2. Przykra sprawa z Walunią,ale w takim przypadku najważniejsze,że już nie cierpi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to był bardzo spokojny pies, długo po sobie nie pokazywał, że bardzo źle się czuje, ale ból musiał być okropny.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.