Strony

niedziela, 6 września 2020

264. Niedziela dobrze wykorzystana.

 Oldbridge, lipowa alejka i ścieżka nad kanałem.






Ramparts, bo jeszcze nie chce się nam wracać do domu.



Ciepły dzień ze spacerem. Sadzenie kupionych wczoraj kwiatków, aż do zmroku, gdy przy lawendach ćmy zmieniają szychtę z trzmielami. Rysio najpierw śpiący w ogrodzie Anne, rozpoznający silnik naszego samochodu bez pudła, potem Rysio chodzący po dachach, szukający słońca za horyzontem. I pieczenie naleśników, gdy na dworze noc.

5 komentarzy:

  1. Aleja to dopiero będzie za kilka lat, jak te lipy podrosną porządnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to nie jest niesamowite, że ktoś pomyślał, aby obsadzić aleję, choć nie może jej za swojego życia nazwać aleją? :)

      Usuń
    2. Nie tyle niesamowite, co zwyczajnie fajne. A lipy szybko rosną, już za jakieś 10 lat będzie tam można pospacerować w przyjemnym cieniu :)

      Usuń
  2. Ładnie, zielono! Przyjemnie pospacerować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura podrzuciła nam ładny dzień, prawie letni, a dziś od rana deszczyk.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.