Strony

niedziela, 20 czerwca 2021

551. Niedziela dla leniucha.

Poszliśmy spać dobrze po północy, wstaliśmy późno i bez planów. Pomysł na wyjazd do Carlingford wyniknął z miłej, bezwietrznej pogody. Zajrzeliśmy do Aś, która uraczyła nas kawą/herbatą i ruszyła z nami w standardową trasę naokoło miasta. Okazało się, że zamek Jana jest tak po prostu otwarty, poszwendaliśmy się więc w środku. Na dziedzińcu spotkaliśmy miłą parę z dzieciątkiem i czarnym psem. Było cieplutko, słonecznie, urokliwie. Restauracje obsługiwały gości w ogródkach i zakiełkowała mi w głowie chętka na obiad w jednej z nich w ciągu najbliższego tygodnia. Zobaczymy, co z tego wyniknie.


3 komentarze:

  1. A co to tam jest w tych miseczkach? Pierogi i winogrona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym obiadem (wspominanym) mnie zmyliłaś. Chociaż bitej śmietany i tak bym się w tym nie domyślił :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.