Strony

piątek, 18 lutego 2022

794. Zadziwiający spokój.

Wracając z pracy zauważyłam, że góry Cooley pokryły się śniegiem. Po naszej stronie śnieg padał przez pięć minut, poza tym wietrznie, słonecznie, spory ziąb i po obiedzie dołączyłam do Freda pod kołderką, żeby naładować akumulatory. Dobre leżakowanie, zaopatrzona lodówka, języki na duolingo, drugi sezon Ojca Teda, weekend. Gdzieś tam, za wieloma pagórkami, za Cork wiatr osiągnął siłę huraganu, u nas nawet nie odcięło sieci. Trzy pączki w maśle.

4 komentarze:

  1. Nie wiem, ja chyba jestem mocno pruderyjny i seks przy kocie raczej by mnie krępował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Dariusz, gdzie Ty wyczytałeś seks? Widzę, że należysz do tych, którzy bez kordły nie mogą i pewnie stąd skojarzenie :D

      Usuń
    2. Ładowanie akumulatorów mi się skojarzyło :P

      Usuń
  2. Mnie tam byle zefirek :D nie imponuje :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.