Strony

środa, 6 kwietnia 2022

841. HB2U.

Kochany kończył dzisiaj kolejny roczek. Mieliśmy na popołudnie umówionego fryzjera, więc najpierw ... trzeba było wstać, i akurat mnie trochę zeszło. Naprawdę miło się spało, chociaż w nocy w nogach łóżka zainstalował się Wojtuś, a nad ranem Maksiu. Widocznie podkurczanie nóg mam opanowane i nie przeszkadzało mi to tak bardzo. W południe pojechaliśmy do lokalnego Chińczyka na chińszczyznę, obiad doprawiłam sobie dwoma rożkami toffi po których wylądowałam na fotelu. Niczego nowego na głowie nie zażądałam, Fred też klasycznie, oboje jesteśmy zadowoleni. Po fryzjerze poszliśmy na idealną kawę serwowaną przez Cezarego:

Cezary to miły chłopak, zastaliśmy też młodego miłośnika kawy, który wstąpił do El Gato po lekcjach. Fajne te dzieciaki, mają pasje, zainteresowania, mogłabym adoptować :) Po kaffce kalatea picturata została zakupiona jako prezent dla babci Manii i fru, jedziemy do domu. Reszta późnego popołudnia minęła m.in. na odbieraniu telefonów od życzeniodawców (Fred) i oglądaniu Fredowych zdjęć z okresu trudnej młodzieńczości (reszta rodzinki).

2 komentarze:

  1. Sto lat dla Freda :)

    A zdjęcia widzę nie tylko pamiątkowe, ale też artystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, pierwsze pół wieku i roczek minęły bardzo interesująco, ciekaw jestem kolejnych ;-)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.