Ryszard obudził mnie punkt szósta. Daj mi jeść, otwórz okno i możesz spać dalej. Tak też zrobiłam, druga pobudka była przed dziewiątą. Pogoda jest dzisiaj nieokreślona, padało, ale nie jest zimno, ściana domu w ogródku na tyłach chroni od wiatru, więc po południu kocisko wychodzi na zewnątrz i drzemie pod tą ścianą ignorując deszcz.
Fred o poranku zameldował się ze wspólnej gawry, a ponieważ koledzy byli zmęczeni po wczorajszych zawodach, poszedł sam na zamek Świny i oprowadził mnie po włościach von Schweinichen. W międzyczasie kupiłam bilety lotnicze do Polski na jesień. Decyzja zapadła.
Intensywnie doczytuję Protezownię Piaseckiej (Manufaktura Rozwoju, 2020), przerywam sobie genealogią i walczę z sennością (te moje spadki ciśnienia są naprawdę upierdliwe). Mama mi mówi, że zmarła Josephine Tewson, czyli Elizabeth z Co ludzie powiedzą? Nie chciałam wracać do starego odcinka Midsomer z jej udziałem, zamiast tego Master Class, 13.5. Protezownię skończę jutro, bo jak powiedziałam Lusiowi, już straciłam nadzieję, że choć jeden człowiek będzie w niej taki fajny jak ja, z problemów mający tylko katar, w związku z czym lektura mnie nieco zużywa. Jak zwykle godzina zeszła nam na gadaniu o wszystkim. Zaczęło się od kota, którego Luś musiała uśpić i bardzo chciała mi o tym opowiedzieć w szczegółach. I dobrze, od czego ma się przyjaciół.
Sporo aktorów z obsady Co ludzie powiedzą? już umarło. Ale Patricia Routledge trzyma się chyba jeszcze w miarę dobrze.
OdpowiedzUsuńSerial jest z początku lat 90-tych, a grający w nim aktorzy byli wówczas w wieku średnim, więc trudno się dziwić. Patricia mieszka w Chichester, podobno nadal się tam udziela lokalnie. A tak w ogóle to ostatnio wystąpiła publicznie w lipcu. Bardzo ją lubię.
Usuń