Strony

środa, 21 września 2022

1010. Środek tygodnia.

Z rana wchodzę niepotrzebnie na onet i potem próbuje się emocjonalnie odciąć od wieści na Ukrainie (po pogrzebie Elizki portale informacyjne wróciły do rozdrabniania potworności wojny). Kochany śpi, wrócił przed trzecią w nocy. Po dziewiątej wybudził go gwałtownie telefon od Ka z zaproszeniem na jutro wieczór. Na śniadanie biały ser z rzodkiewką i szczypiorkiem. Testuję pudding czekoladowy Milbony, Fred peruwiańską kawę paloną przez Cafe Direct. Szpaki zbierają się na zimowisko, szczygły systematycznie wyjadają nasiona lawendy.
___
edit 15:30 Ponad dwie godziny chodziliśmy sobie z Kochanym naokoło Głowy. Szarość, lekki wiatr, nawet ciepło, jeżyny i głogi radykalnie owocują. Nuciłam God Rest Ye Merry Gentlemen na przemian z God Save the Queen, gdy tymczasem Fred chwalił zasłyszany po drodze dźwięk silnika kosiarki do trawy. Najpierw zjedliśmy lody w nadmorskiej kawiarence, wypiłam kawę na rozruch (tutaj zaskoczyły nas tłumy uczniów w żółtych kamizelkach, którzy najwyraźniej zrobili sobie przerwę w sprzątaniu plaży). Na szlaku za to spacerowiczów było niewielu, głównie młodzi ludzie, a to z psem rasy amerykański buldog, a to z kilkutygodniową młodzieżą w nosidełku. Wypatrywaliśmy kłólików, ale nie znaleźliśmy kłóliczych kroci, raczej zatrzęsienie dziur i bobków. Ślad po jakimś nieszczęściu kłóliczym się pojawił (wydarte futro) i nawet powstała w głowie małżonka myśl, że kłóliki są na ważnym pogrzebie, stąd taki ich niedobór w krajobrazie. Różne rzeczy być mogą. Po powrocie Kochany pokazał mi nową kosiarkę. W piekarniku pierś kaczki, kartofelki bulgoczą, pomidory już czekają w śmietanie.
___
edit 21:00 Trawnik prawie równy. Obejrzeliśmy dwa kolejne odcinki Zmienników. Słuchamy Świń (1985), genialna płyta.

5 komentarzy:

  1. Kłóliki poszły na herbatkę do Alicji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sądząc z fotograficznego postscriptum jednak jakiś królik się trafił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam: "nie znaleźliśmy kłóliczych kroci". Dokładnie trzy były, w tym dwa weszły do zdjęcia :)

      Usuń
    2. Aaa... Chyba w nocy przeczytałem to jako "kości" :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.