Strony

sobota, 3 grudnia 2022

1083. Nothing big.

Chłód. Sobota przeleciała szybko, Kochany upichcił obiad, potem wolne ruchy do wizyty u Ka & Jot. To Fred zadzwonił wczoraj do przyjaciela. Nasze kontakty nie były ostatnio częste. Po tej załamce Jot w czasie naszej wizyty raczej czekamy na zaproszenie niż się przypominamy, przyjaciele też ostrożni, jakby chcieli się upewnić, że ich nie skreśliliśmy. Na końcu było miło, pogadaliśmy dużo i głośno przy herbacie. 

Powiedziałam mamie, że przylatam. Nie dała po sobie poznać, co tam jej po głowie chodzi, ale była wesoła (jak na nią). Zaczynam się cieszyć na tę wizytę.
___
23:37 Prezent Fredowy kupiony, chrum chrum. Happy Xmas, my love :D

8 komentarzy:

  1. Mojej w czasie świąt wypadnie tygodniówka palenia w centralnym. Może to nawet i dobrze. Zajęta ganianiem do kotłowni nie będzie miała czasu za dużo myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślenie złe nie jest, byle tylko z sensem i do przodu.

      Usuń
    2. Nogami :D (że pozwolę sobie na cytat)

      Usuń
    3. Gadka mojej babki. Tylko ona miała lat 90.

      Usuń
    4. Średnia życia kobiet w Polsce to 79,7 lat - mama w styczniu skończy 76.

      Usuń
    5. To Tobie przyszło do głowy zacytować :) Średnia życia kobiet nie ma tu nic do rzeczy.

      Usuń
    6. W Czterdziestolatku też to nie było wypowiadane z myślą o sobie :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.