Strony

piątek, 16 grudnia 2022

1096. Szesnastego.

Zmierzcha się; grzeję ręcę o filiżankę z kawą (miało być cieplej, a wcale nie jest, z każdą godziną szron coraz bardziej widoczny). Po pracy poszłam do DAC sprawdzić, czy mają jeszcze bilety na jutrzejszego Mesjasza, ale dowiedziałam się tylko, że ostatnie zostały wykupione tydzień temu (domyślałam się tego, skoro jednak obiecałam Ka, że zapytam, to zapytałam). Pokręciłam się po centrum miasta w poszukiwaniu szczęścia, dla Luizy kupiłam na razie kieszonkowy kalendarzyk, odmachnęłam Eugene'owi na serdeczne powitanie (Lokalny Gej), zajrzałam do Martaszki, żeby jej powiedzieć Happy Xmas i tam akurat naszedł mnie Fred (pierwszy raz ubrany w łososiowy płaszcz). Zjedliśmy obiad w Cedar Gate (trzy smuteczki: cena wzrosła z €15 do prawie €18, ryż był mało cynamonowy, a zamiast arabskich pień były amerykańskie kolędy, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie). We wsi zastaliśmy na dworze Majkela, jak coś dłubał pod maską samochodu, więc była krótka rozmowa o kotach i jak tam w życiu. Sąsiad wygląda nie tak całkiem źle, kto wie, może ostatnio nie pił.
___
edit 22:30 Kochany miał w grafiku nocną pracę, ale szef odwołał zlecenie, więc zamiast osobno zajmować się głupotami, mogliśmy razem obejrzeć wieczorem Zabawę w chowanego (1986) ze scenariuszem Himilsbacha. Taki sobie ogólnie, a jeszcze bardziej taki sobie jako komedia. Fredowi Zainspirowanemu zachciało się posłuchać Satanowskiego, mnie się zachciało parówek z chrzanem (późna pora, ale nikt mi nie zabroni). Pomyśleć, że Himilsbach, ten wieczny staruszek, dożył ledwie wieku lat 57 (śmiech na sali).

6 komentarzy:

  1. Ale jaki łososiowy? Taki bardziej pod róż, czy pomarańcz? Rozmyty? rozbielony? soczysty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łososiowym nazwałam go, gdy go kupowałam @Dariuszu, faktycznie to brudny róż, sztos. TAKI FASON (tylko kolor nieco jaśniejszy, a futerko ciemnopopielate).

      Usuń
    2. Aha. Tak dość klasycznie. To moja wyobraźnia szła w zupełnie inną stronę, całkiem błędną :D

      Usuń
    3. Krój bardzo klasyczny, taki jak w linku, ale kolorów Fredowego płaszcza z jakichś powodów nie ma na stronie.

      Usuń
  2. szokujące z tym wiekiem Himilsbacha prawda? no ale pił i raczej nie dbał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Teatralna, gość zmarł w 1987 roku. To oznacza, że grając w "Rejsie" miał zaledwie 39 lat. Tymczasem trudno jest znaleźć zdjęcie na którym nie byłby starcem (ja nie znalazłam). Alkoholizm ludzi nie głaszcze.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.