Strony

piątek, 9 grudnia 2022

1089. Stany.

Mój mózg działa bardzo dziwacznie. Położyłam się wcześnie spać, zrypana jak koń po rodeo. Spałam nawet nieźle, aż do wczesnego poranka: obudziłam się o trzeciej w nocy, pokręciłam, w końcu ze smartfona weszłam na stronę dr Martensa i jako mój mąż zapytałam czy wszystko ok, bo jeszcze nie dostałam cynku, czy wysłali buty, czy nie. Musiałam to zrobić, inaczej nie zasnęłabym do szóstej. Zrobiłam i zasnęłam snem sprawiedliwej.

A na zewnątrz szron przykrył wszystko, pełnia księżyca, w drodze do miasta bezwiednie zaczęłam mielić w głowie tekst Gałczyńskiego Wróci wiosna, baronowo i oczywiście podzieliłam się tym z Fredem, żeby i on miał ten sam soundtrack. W pracy tym razem świąteczne wieńce były robione, swój przywiozłam do domu z myślą podarowania go Annie. 

Fred przyjechał po mnie wczesnym popołudniem i tak sobie sunęliśmy z powrotem przez jasny, mroźny krajobraz (próbowałam dojrzeć, czy na Donardzie już śnieg, ale góry Mourne nadal spowite były chmurami od których nikaj nie szło ich odróżnić). Timing mieliśmy bezbłędny: przy wjeździe na nasze osiedle w uliczkę zapakował się kurier. Marzenie Freda, że to mogą być jego buty zostało spełnione (czyli niepotrzebnie pisałam do Doca o trzeciej w nocy). Było mierzenie obuwia, oraz okazanie prezentu mojej mamie (akurat wyszła z pracy, w Polsce też słonecznie). Zrobiłam obiad, zjedliśmy i ... poszliśmy spać. Obudziliśmy się po zachodzie słońca, żeby zacząć w kuchni wielkie dyskusje o wszystkim (bo nie umiemy nie gadać). Od czasu do czasu wyglądam na zewnątrz sprawdzając, czy sąsiadka wróciła, bo wieniec nadal nie został wręczony i marznie w aucie.
___
edit 23:15 Staroć obejrzeliśmy, Na wschód od Edenu (1955), całkiem ciekawą, przynajmniej do połowy, bo wątek matki jest dobry.

3 komentarze:

  1. Też się kiedyś wzruszałem na tym filmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam, że się wzruszałam. Miał dobre momenty. Poza tym zauważyłam, że James Dean miał problem jak Victoria Beckham - żeby być uznanym za przystojnego, musiał utrzymywać naburmuszony wyraz twarzy (uśmiechając się wyglądał pospolicie).

      Usuń
    2. Nie musiałaś o tym (wzruszaniu) nawet wspominać, bo przecież na tym filmie nie da się nie wzruszać :P

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.