Strony

czwartek, 8 grudnia 2022

1088. Zimny czwartek.

Mamy problem natury formalnej, oświadczył mi mąż, gdy zamknęłam drzwi wejściowe i właśnie zmierzałam w jego kierunku, szyby zamarzły. Włala:

Widzenie z dochtórem mam dopiero na poniedziałek. I nadzieję, że do tego czasu dziwne uczucie w szyi zniknie. Po pracy (ręcę pachną mi dzisiaj imbirem) poszliśmy z Kochanym na obiad do Il Forno:

Tak było mi zimno w drodze do domu, że zaraz poszłam pod gorący prysznic. Potem zamulałam czas jakiś (minuty uciekają nie wiadomo gdzie), następnie z Kochanym zrobiliśmy sobie seans Allenowskiej Miłości i śmierci (1975), która wydaje mi się bardziej śmieszna, niż za pierwszy razem. Miałam coś tam myśleć, coś tam pisać po pomyśleniu, ale za ciężko. Ambicja na dzisiaj: znaleźć wygodną pozycję do spania. 

6 komentarzy:

  1. Wnoszę, że przyjazny to kraj, nie trzeba się spinać ani śpieszyć.
    Praca na wszystko wystarcza, nie to co u nas.
    Nie wiem dlaczego najmłodszy kraju się trzyma,
    choć trudno młodym tu żyć, gdy mieszkania się nie ma,
    a wynajem czy zakup bardzo drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @irsila, można tu żyć dobrze, jeśli też się trochę zwolni. Mieszkamy bardzo skromnie, niejeden Polak nie chciałby takiego małego domku. Ale jest nam dobrze razem :) Ludzie nie wyjeżdżają z różnych powodów. Bo sobie świetnie radzą w tym co jest, bo się boją ...

      Usuń
  2. Każdy orze jak może.
    Wszędzie dobrze,
    ale wewłasnym kraju najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @irsila, w poprzednim komentarzu pytasz dlaczego najmłodszy zostaje w Polsce, teraz sama sobie odpowiadasz, że wiesz.

      Usuń
    2. Średni syn dużo w świecie pracował,
      najmłodszy się do tego nie nadaje.
      Jak widzę po szybie,ciepła tam nie ma.
      Nie zamarznij.

      Usuń
    3. @irsila, czyli wiesz dlaczego nigdzie się nie wybiera :) Na szczęście, średnie temperatury w Irlandii są zimą wyższe od polskich.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.