Znowu źle spałam, Fred mówi, że to przez temperaturę (zauważył zamknięte okno dopiero nad ranem). Poza wspólnymi posiłkami ruchy wolne. Poszłyśmy z mamą na cmentarz usunąć chabazie porastające wąskie ścieżki pomiędzy grobami. Akurat zrobiło się ciepło i mama mnie wystraszyła, bo nagle zrobiło się jej trochę słabo (doszłyśmy powoli do domu). Po obiedzie odpłynęłam w sen. Tymczasem Fred umówił się we Wro z Perlistym. Kiedy się obudziłam, napiłam się kawy, zagryzłam to ciastkiem, trochę pisałam, poszłam z Maksiem i tatą na krótki spacer. Kochany wrócił z wyprawy do miasta w zupełnej ciemności (na talerzu została ostatnia kanapeczka). W telewizorni pierwszy Harry Potter (niektóre dzieci grają raczej sztucznie, Emma Watson np.).
To chyba trochę wina polskiego dubbingu.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, miałam na myśli grę i sztuczne miny (czasami jak na szkolnym apelu).
UsuńA to nie wiem, nie zauważyłem.
UsuńSpanie przy zamkniętym oknie to pomysł absolutnie niedorzeczny!
OdpowiedzUsuń@FrauBe, w domu mamy okno zawsze otwarte, ale tutaj jest kilka kotów, w tym niewychodzące, stąd okna są tylko uchylone (albo wcale).
Usuń