Trudne budzenie, bo spać, spać, spać ... gnieździłam się obok Freda jeszcze z dwie godziny po tym, jak pierwszy raz postanowiłam, że zaraz wstaję.
Klikałam wygładzając tekst, snułam się, traciłam czas. Postanowiliśmy oddać irygator, który nie działał jak trzeba, ale to jutro (sklep już się zamykał), dzisiaj po południu skaling z piaskowaniem, fluorowanie i zagwozdka pt. rehabilitacja stawu skroniowo-żuchwowego. Pierwsze słyszę, a powinnam. Fred ma do odhaczenia jeszcze jedną wizytę u stomatolog. Irygator w międzyczasie sam się naprawił.
Po powrocie z Wrocławia kupiliśmy trzy wkłady do zniczy i od razu poszliśmy na spacer do dziadków i cioci. Pogodowo jeszcze cieplej niż wczoraj. Snuja część dalsza. I znowu chce mi się spać.
Czasem tak jest, że nic tylko snuj. I trzeba sobie na niego pozwolić.
OdpowiedzUsuńTeż byłam w ubiegłym tygodniu na Dolnym Śląsku. 😀
@maskakropka2, jestem zniechęcona, że moja praca nie jest taka, jak bym chciała (dobra, znaczy). Poza tym ciepło. Poza tym koniec wakacji (i to się mi wcale nie podoba).
UsuńCiepło jest fajne. Chyba dlatego przed chwilą kupiłam w becie ciepłe buty na zimę.😉 Pracę trzeba zaakceptować, albo zmienić. Inaczej zniechęcenie będzie się powiększało.
UsuńSzkoda lata i wakacji. Ja dziś drugi dzień w pracy.😪 Serdeczności, Moniko!🍀❤️🥰
@maskakropka2, ze zmienianiem pracy zawodowej nie mam problemu, chodzi o pracę magisterską.
UsuńPrzynajmniej pogoda dopisuje. Początek września mamy bardzo ładny.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, to prawda. Kiedy sprawdzałam pogodę na wrzesień w sierpniu, prognozy były raczej typowe, tymczasem tutaj kolejny dzień lata.
Usuń