Kochany przed wyjściem przypomniał mi, że dzisiaj jest nasza piąta rocznica ślubu.
Ależ ci ludzie łażą. Najpierw zwlekli mnie z łóża (musiałam założyć spodnie) Świadkowie Jehowy z broszurką How do you view your future (bardzo młody, czarnoskóry chłopak i starsza pani; on mówił, widocznie miał się uczyć), potem naganiacz polityczki z Fianna Fáil, też z broszurką (znowu musiałam założyć spodnie). Gdy byłam już na ostatniej stronie Lata polarnego Anne Swärd (Czarne, 2007), zadzwonili rodzice, żeby mi pokazać, że właśnie siedzą w rozsłonecznionym kącie ogrodu i piją za nasze zdrowie jägermeistera (Maciej się dołączył, nie do picia, ale do wpychania głów w kamerkę). Tym razem założyłam spodnie na dobre (kwestia zakładania spodni wynikała z tego, że cały czas piszę o sytuacji czytania książki w łóżku jako tle wydarzeń); zrobiłam sobie kawę z aeropressu, rozwiesiłam pranie w ogródku, dokończyłam czytać ostatni akapit książki. To ile lat do złotych godów? Oj tam, oj tam.
Po skończeniu jednej książki, zaczęłam inną: słucham Poirot Investigates czytaną przez Davida Sucheta (dzisiaj trzy pierwsze nowelki).
Wieczór bardzo Rysiowy. Gdy Kochany wrócił z pracy i po obiedzie ściągał pranie, zastanawialiśmy się razem, co Rysio napisałby na ten temat na blogu. Mamy dżunglę, może pojawią się szczury. Czy też chcielibyście mieć szczury w ogródku? Nie mogę się doczekać, tak mógłby zacząć. I o rocznicy rozmawialiśmy. Pięć lat temu o tej porze dnia było już po, nawet po tych najbardziej wybuchowych wydarzeniach kurz właśnie opadał. I zaczynał się najgorszy rok w życiu Wu.
Kolejny raz z dużym poślizgiem obejrzałam sumacze podsumowanie, Nagoya-basho (wygrał Terunofuji).
Dzień kończymy zachwycając się albumem Świnie (1985).
No to gratulacje i wszystkiego najlepszego. Piąta to drewniana.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, wielkie dzięki :)
UsuńWszystkiego najlepszego! Obyście w szczęściu dotrwali do tych złotych!❤️❤️
OdpowiedzUsuń@maskokropko2, dziękuję. Dotrwania do naszych złotych godów życzę wszystkim, których lubię ;)
Usuń