Obudziłam się dość wcześnie, nic w tym dziwnego, bo mama szykuje się z rana do pracy, więc dźwięków pobudki nie da się uniknąć. Po śniadaniu i sugestii Kochanego, zadzwoniłam do cioci Ksty, rozmawiałam z nią chwilę, ale nie udało się nam zgrać i wyszło, że nie spotkamy się w mieście. Trudno. W południe wyjechaliśmy z tatkiem na włóczęgę: Kot, bazylika, spacer wokół stawów zdrojowych.
Popołudnie i wieczór z dobrym jedzeniem i drzemką w środku odcinka Murder on the Links. Trochę dyskusji bardzo żwawej o genealogii (to u nas zawsze rozpala emocje). Z powodu drzemki poobiedniej jeszcze nie chce mi się spać. Dzień był bardzo ciepły, temperatura przekroczyła 20°C, jutro ma być spora zmiana aury.


U mnie aura już się zmieniła. Przed chwilą wynosiłem śmieci i czułem mróz z powietrzu. A w dzień miałem 17 stopni.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, pogoda to ciekawy temat.
UsuńI bezpieczny :)
Usuń@Dariusz, nie wiem przed czym zabezpiecza - to pewnie zależy od tego, co człowiek chce osiągnąć.
UsuńJak to nie da się nie słyszeć odgłosów pobudki? Taż to nie budzik, to mama! Zresztą,, ja jak śpię, to nic nie szłyszę.
OdpowiedzUsuń@FrauBe, normalnie, jeśli ktoś ma sen i reakcję na dźwięki raczej neurotypowe. Mózg słyszy dźwięki, gdy śpimy (dlatego np. jeśli w pokoju jest tykający zegar, mój łeb potrafi oszacować czas i często budzę się na kilka minut przed nastawionym budzikiem).
Usuń