Strony

czwartek, 29 maja 2025

1990. Druga część tygodnia.

Wstaliśmy dość wcześnie. Umyłam włosy i doczytałam ostatnie strony A House in Norway Vigdis Hjorth (Norvik Press, 2017). Po śniadaniu suszę włosie, głaskam koty, patrzę na most w Latchford w prowincji Ontario (bo przecież nie na newsy polityczne; wystarczy mi, że koleżanka z LO, która nie zdała matury, codziennie na FB lobbuje za alfonsem). Dzień jest chłodniejszy, aura nieprzewidywalna, dużo chmur wpadających w ponury nastrój. Pomysł na czwartek: wizyta w Kocie oraz wyjazd do Empiku (bardzo dobry plan).

W mieście, w drodze do kawiarni, zaszłam do fryzjerki zapytać się czy jutro będzie miała dla mnie czas (będzie), i natrafiliśmy na scenkę rodzajową, rodzinną, wzruszającą (czy to wnuk właścicielki powiedział mi pa pa?). Po kawie w Kocie udaliśmy się z Tcy do Empiku wg zaleceń GPS. Obeszło się bez wjeżdżania do centrum, bo księgarnia (niezbyt zasobna, jak się okazało) była w galerii Pogodno na obrzeżach miasta. Znalazłam parę ciekawych książek, ale nic z tego, na co liczyłam (zrobiłam zdjęcia na później, może dodam je do listy życzeń ebookowych, na razie wszystko dość drogie). Nie zważając na cenę kupiłam za to drugie wydanie podręcznika psychoterapeutycznego Popiel/Pragłowskiej z czego jestem bardzo zadowolona. Po poszukiwaniach książkowych wróciliśmy do Tcy i zasiedliśmy w Markizie (na przeczekanie, trochę byłam już głodna i potrzebowałam wsparcia).

Wróciliśmy na wieś chwilę przed rodzicami; zjedliśmy dobry obiad (gulasz z kaszą gryczaną); poza tym nicnierobienie. Rodzice chyba coraz bardziej sfrustrowani są medialną kaszaną, bo podczas kolacji powracał temat wyborów (czy to ogólny trend, że starsi martwią się bardziej?). Udaje się nam go wyprzeć wspomnieniami z ostatnich dni, szczególnie opowieściami o Marksistce; pokazujemy zdjęcia, przytaczamy anegdoty, niebo się rozpogadza. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.