Strony

wtorek, 13 maja 2025

1974. Piękny dzień ...

... kusił i skusił. Z Drołdy pojechaliśmy do El Paso na naleśniki, a potem do Blackrock na nie wiadomo co (spacer był, czyli jednak wiadomo).

Ponieważ zawsze dziwimy się światu, znaleźliśmy takie coś:

I to wcale nie jest muszla, tylko os sepiae, kość mątwia. 

W domku na obiad sklepowe krokiety; dupy nie urywały, ale mogą być. Ogólnie mam jak do tej pory dość spokojny tydzień pracowniczy: Szef jest dziwak, co bardzo dobrze mi współgra z moją własną dziwnością, praca zazwyczaj niezbyt stresująca, mam czas na zajmowanie się sprawami pobocznymi. Wieczorem piszę, podsłuchuję mężowskie rozmowy telefoniczne piąte przez dziesiąte i gapię się przez okno. 

Sąsiadka napisała mi wiadomość, że opiekuje się dwoma ukraińskimi kotami, do czasu aż ich właściciele znajdą dom, w którym będą mogli mieć zwierzęta. Zaszłam, zapoznałam się z rodzeństwem, piękne maluchy, bardzo odważne i żwawe:

Po powrocie od sąsiadki Kochany mi oświadczył, że się nam wykluły młode ;) Tzn. znalazł część skorupki jajka, najprawdopodobniej szpaczego:


Przy okazji inspekcji ogrodu się okazało, że ślimonie już wpierniczyły część łubinu i szałwi; odpowiedź jest stanowcza i bezwzględna.

8 komentarzy:

  1. Pomrowy czy coś innego? U nas wiosna była mono sucha i chyba się nie rozpleniły, bo mama jeszcze nie narzekała żeby atakowały ogródek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślimory trzeba zwalczać bezwzględnie, bo zeżrą wszystko.
    Ukraińskie koty... Długą drogę mają za sobą...
    Dobrego dnia!😘🍀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @maskakropka2, ogólniem pacyfistka i jak coś tam mieszka na ogrodzie, niech sobie mieszka; tylko, że kwiatki zostały posadzone kilka dni temu, czyli poczułam, że wypowiedziano nam wojnę.

      Długą; rodzice zawodowo okrzepnięci, część rodziny dalej w podróży (jeden z wujków za kilka dni emigruje do Australii).

      Dobrego :)

      Usuń
  3. Jak myślisz, czy Twoje plażowe znalezisko nadawało by się do konsumpcji , myślę o żółwiu greckim. Czasem daję mu "poskrobaną nożem" płetwę rekina [ oprócz ogrodowych ślimaków, które dla ułatwienia rozbijam kamieniem ] ale jakoś za nią nie przepada... Może TO przypominało by żółwiowi, dalekie strony ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Karuzelo, niestety nie znam się na żółwiach greckich, ani na tym komu mogłaby posmakować kość mątwia :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. @FrauBe, też byłabym po stronie ślimaków, gdybym nie zobaczyła, co zrobiły z łubinem. A skoro już powiedziało się "ech, biedny łubin", trzeba działać :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.