Strony

niedziela, 5 października 2025

2119. I jeden dzień.

Relaks. Pośniadannik spędziłam na grzebaniu w starej biżuterii, postanowiłam zabrać ze sobą jeden ze złotych pierścionków, niepasujące do niczego kolczyki z lapis lazuli, dwa naszyjniki, z jantarem i granatem, oraz ukraińską bransoletkę ze szklanych paciorków.

Wyszliśmy z Kochanym na krótki spacer do cmentarza. Spacer odbył się przez lokalny sklepik, Kochany kupił trzy wkłady do zniczy i zapalniczkę. Musiała być pora na sumę, bo spotkaliśmy kilka osób idących w przeciwnym kierunku.

Wojtuś & Gosia

Po pysznym obiedzie rodzinnym, wyjechaliśmy wczesnym popołudniem do Kota. Kawiarnia była pełna ludzi, ostał się jeden wolny stolik :) Tym razem nie chodziliśmy po mieście, było trochę za zimno.

Z powrotem w domu: drzemka przy Barei i Szpicbródce, robienie kolacji z mamą i dyskusje o ekranizacji klasyki (DiU i Lalki). Płaroty w tv.

8 komentarzy:

  1. Pod tym podwieszonym dzbankiem nie powinno być podgrzewacza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, podgrzewacz był w tym miejscu, gdy był potrzebny do zaparzenia kawy :)

      Usuń
  2. Cudnie spedzasz czas!
    Ps Czy juz wiesz ze Nick bedzie w Irlandii z koncertem on Wed 10 czerwca w Malahide Castle ? Brighton is sold out. Regards Aga T

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.