Jeśli kot dostaje rano śniadanie jak trzeba, a potem nie budzi Cię na drugie i przesypiasz dziesiątą, wiedz, że coś się dzieje. Rysio dostał jedzenie, gdy na świecie była jeszcze szarówka, i tak przespał nie tylko dziesiątą, ale cały dzień, aż do podwieczorka. Jego ogon to najlepszy barometr — internety poinformowały mnie dopiero około południa, że od Atlantyku idzie Ellen i na zachodzie kilka hrabstw ma w związku z tym alarm pomarańczowy na tę noc i czwartek. Dziwny czas na sztorm, ale kto, jak nie my, i gdzie, jeśli nie u nas?
Bo wieje, czy też nie, Fred pojechał na siódmą wieczorem w kierunku Dublina, a ja rozkminiłam kolejne dwa odcinki z serii Marple: Błękitne geranium (2010) i Karaibską tajemnicą (2013). Geranium już widziałam, za to drugi seans przerwała mi godzinna telekonferencja z Luś, pogadanka była o tym i owym, przewinął się temat zbliżającego się roku szkolnego i chorób psychicznych w narodzie. Stan serii Marple wygląda tak, że tajemnicą wbiłam się do ostatniego sezonu i zostały mi tylko dwa odcinki do obejrzenia. Poza tym spokój, jeśli pominąć to, że deszcz zaczyna padać bardziej poziomo. Gdzieś tam w ciągu dnia odkryłam, że i owszem, mam konto paypal o którym zapomniałam, więc zapłaciłam za niedzielną jogę, i bardzo mi z tego powodu wesoło.
"Błękitne geranium"? Tego tytułu w ogóle nie kojarzę. Będę musiał poszukać w sieci. Ale to dopiero jak obejrzę "Zwierciadło pęka w odłamków stos" (1992) z Joan Hickson - przez przypadek znalazłem wersje kilka nocy temu, gdy chciałem sprawdzić, kto grał gwiazdę filmową w tej ekranizacji, którą oglądałaś.
OdpowiedzUsuńNo właśnie w tej wersji, którą oglądałam, gwiazda była zrobiona "na ubogo", nie za bardzo mi się podobała, tym bardziej, że kojarzę wersję z Elizabeth Taylor. To o tyle dziwne, że Lindsay Duncan to świetna aktorka, ale z charakteryzacją coś poszło nie tak. W 1992 tę rolę zagrała Claire Bloom. Ciekawe.
Usuń