Zamówiłam szkła kontaktowe, nie noszę ostatnio za często, ale chcę się przygotować na lepsze, bardziej zajęte czasy.
Pomimo szarówki przez cały dzień jest niesamowicie ciepło, powietrze po prostu stanęło. Fred wziął się za skręcanie ogrodowego stolika, i prosz bardzo:
I tak sobie siedzieliśmy na widoku sącząc bezalkoholowe trunki. Było bardzo miło, bardzo po mojemu. Kot Ryszard ukontentowany wyszedł z sypialni i też włączył się w życie rodzinne:
___Czekając na Freda w samochodzie zaparkowanym przy basenie zaczęłam czytać nową książkę, Rok królika Joanny Bator (Znak, 2016). Mogłabym tak pisać. Zapowiada się ciekawie.
Prowadziłam dzisiaj spod Drołdy do Dundalk i po zatankowaniu paliwa z powrotem do domu, już w ciemnicy. Gdy wyszliśmy z auta, zawinął naokoło nas pierwszy tego dnia, ożywczy wietrzyk. Dom jest jednak nadal nagrzany, ciężko będzie spać.


Nóżki stolika nie wbijają się za mocno w murawę?
OdpowiedzUsuńNie :)
Usuń