Strony

czwartek, 19 listopada 2020

338. Słońce coraz niżej.

Kot wypowiedział wojnę pliszkom — po późnej pobudce znalazłam w kuchni pióra po kolejnej potyczce (pobudka była późna, bo dużą kolację zjadłam wczoraj dopiero o jedenastej wieczorem, po tym jak Fred zaśpiewał w kuchni:

Moje życie jest tak proste jak piosenka ta / Rano wstaję doję krowy, potem idę spać / A gdy wstanę włożę buty, jakiś obiad zjem / Drugi raz wydoję krowy, i znów kładę się)

Po śniadaniu (nikły wiatr) wybrałam się nad morze. Pierwszy raz w tym sezonie ubrałam puchową kurtkę i wykorzystałam klapki od bezpalcowych rękawiczek. Dobrze jest iść przed siebie, nasłuchiwać swojego ciała, gdy myśli przeskakują z tematu na temat nie zatrzymując się na niczym szczególnym. Słońce przechadza się coraz niżej, w bezchmurną pogodę oślepia zaglądając w oczy, a Dublina nie widać na horyzoncie w ogóle, pomyślałby kto, że nigdy go tam nie było. Rozruszałam bolące biodro, porozmawiałam chwilę przez kamerkę z tatą, który akurat w ciepłej czapce na głowie kończył przyklejać kafelki na schodach tarasowych, w drodze powrotnej zaczepiłam zatopionego w swoich myślach, ukrytego za grubymi szkłami Majkela i pomachałam do Uśmiechniętej Kathleen, która przez drogę przedstawiła mnie swojej córce. Wróciłam odświeżona i gotowa na rosół. Małżonek przyjechał z niewidocznego Dublina przed trzecią po południu wzbudzając tym we mnie i kocie entuzjazm. Wir łóżkowego czytelnictwa, przerwany jedynie mężowskim stekiem z kartofelkami, pozwolił mi rozprawić się z pozostałymi pięcioma opowiadaniami Dubliners (Penguin Books, 2000) — ostatni rozdział skończyłam po jedenastej wieczorem, akurat gdy Fred śpiewał pod prysznicem O przyjaźni Bukartyka. Jestem zachwycona.

5 komentarzy:

  1. Czyli dobry dzień. Czyli: następnych też dobrych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pliszki miałyby tu pewnie odmienne zdanie.

      Usuń
    2. Szczególnie ta jedna, której kawałek głowy się ostał na podłodze. Ale dzień poza tym był dobry, małżonek ma weekend wolny i bardzo się z tego cieszę.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.