Strony

sobota, 14 sierpnia 2021

606. Deszczowa sobota.

Nadal trzymają mnie grzebiące się zatoki. Rano słyszałam Freda jak przez mgłę, gdy szykował się do wyjazdu po przyjaciół i rundki północ-lotnisko w Dublinie, ale nakryłam głowę poduszką i wstałam dopiero po jego wyjeździe. Zjadłam śniadanie, wypiłam kawę, obejrzałam kilka vlogów, kręciłam się po mieszkaniu dumając, czy wynosić pranie do ogrodu (skorzystałam z rady kociego barometru, który zagnieździł się w sypialni i dałam spokój; później faktycznie spadł deszcz przepowiadany przez Ryszarda). Kochany wrócił około drugiej po południu z baterią 321 do mojego Atlantica (natychmiast założyłam go na rękę), i darami od Ka&Jot. Jot jako PGDzD (porządna gospodyni domowa z demoludów) ma pod ręką wszystko, więc teraz to my będziemy musieli zjeść kilogramy marchewki i jabłek przed naszym wylotem do Polski. Dwie różyczki kalafiora natychmiast lądują w sobotnim obiedzie. Pół dnia myślę o podróży, o tym, że mogłabym lecieć już dzisiaj.

Tak w ogóle to Fred zastał mnie po powrocie z nosem w autobiografii Sinéad. Gra Van der Graf Generator Pawn Hearts (1971), gdy trę marchewkę. Kochany siedzi przed laptopem w swoich retro spodniach i czarnych szelkach do białej koszuli nadrabiając czytanie wiadomości, śliczny taki, jedną stopę trzyma na biurku. Obiad prosty i dobry, wylizujemy talerze do czysta, w trakcie opowiadamy sobie różności. Ten Years After 1st Album (2015). Rozmowa z mamą, ogłoszenie jej, że rezerwacja w pałacyku nad Bobrem została przez zięcia uczyniona i niech ona zrobi z tą wiadomością co chce. Wieczorem doczytałam Rememberings O'Connor do końca, z mokrą głową, kiwając palcyma pod kołdrą. Kilka razy opowiadam Fredowi o czym to jest, i czy Shane został wspomniany. Lektura dostarczyło mi sporo frajdy, chociaż raz po raz nie zgadzałam się z autorką. Potem opowiadamy sobie o rodzinnych patologiach.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że jeszcze załapiemy się w Polsce na kilka ciepłych dni.

      Usuń
    2. Na Onecie przepowiadają ochłodzenie od wtorku. Cytuję:
      "od wtorku będzie już zdecydowanie chłodniej. W niektórych regionach kraju temperatura spadnie nawet o 10 st. C "
      Ale dla was, prawie Irlandczyków, 15 stopni to chyba też jeszcze ciepło?

      Usuń
    3. My, prawie Irlandczycy, wiemy, że temperatura nic nam nie mówi. Trzeba jeszcze dodać informację o wietrze ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.