Strony

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

601. Sama na gospodarstwie.

W środku nocy (przestraszona ciumkaniem i tuptaniem za oknem) odkryłam, że mamy jeszcze jednego sąsiada, dużego jeża, który na nocnej zmianie je pędraki wyjątkowo głośno mlaskając.

Fred wrócił o trzeciej nad ranem.

Po pracy, zamiast od razu pędzić do kuchni (głodna byłam, a jakże), popytlowałam z Katlin i Anną Emerytką odgrzewając sobotnią dramę. Złodzieje byli z pewnością Irlandczykami, bo jeden nawet zmierzał w kierunku sąsiadki i coś do niej pyskował. Przy okazji dowiedziałam się że to nie o cały katalizator chodzi, ale jakąś jego część, która podobno zawiera platynę.

A w domu Tom Waits i Closing Time (1973), dziwny obiad, chill out (by był idealny, gdyby nie pewien strup na głowie, bezustannie przeze mnie odkładany — więc jest drama i siedzenie nad papierami, jakbym conajmniej konstruowała bombę, a to tylko aplikowanie o uznanie kwalifikacji zawodowych) i rozminięcie się z Kochanym, który ponownie pokazuje mi stolicę wędrując na swojej przerwie w poszukiwaniu kawy.

2 komentarze:

  1. Ja jak nocą wynoszę śmieci zawsze uważnie patrzę pod nogi, bo raz mi się trafiło jeża prawie rozdeptać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie dało się przegapić, ciamkał, jakby siedział w kinie z popcornem i colą ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.