Strony

poniedziałek, 28 lutego 2022

804. Normalnie.

Gawrony z kolonii w Termon pracowicie naprawiały gniazda, zauważyłam to wracając autobusem do domu. Dzień, chociaż nadal chłodny, wydawał mi się nadspodziewanie wiosenny. Kochany wrócił z Dublina o porze przyzwoitej, głównie dlatego, że pracował od rana. Nadal nie ma ogrzewania, zresztą kto miałby otworzyć drzwi naprawiaczom, gdyby chcieli wpaść? 

Zatopiłam nos w lekturze Folwarku zwierzęcego Orwella (Muza, 2008), początkowo pomyślałam, że rozłożę nowelkę na dwa wieczory, w trakcie zmieniłam zdanie. Znam wiele takich koni jak Boxer, nie tylko na farmach zwierzęcych. 

Ryszard w ciągu dnia siedział zamknięty w czterech ścianach, po moim powrocie rekompensował to sobie łażeniem w kółko dom-osiedle-dom. Właśnie wrócił ugrzebany węglem (hugh?), zamykamy okno na noc, dobranoc państwu, dobranoc.

2 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.