Strony

czwartek, 3 marca 2022

Postscriptum #807.



Plan: zobaczyć jakieś ładne stadko. Kormoranów nie było, za to na skałach spały one:


Szlak był bardzo cichy, ale nie byłam na nim sama. Po drodze spotkałam takiego bezszelesta, który czujnie mi się przyglądał:


Miałam zrobić zdjęcia paru ulubionym skałom i zawrócić:



... ale skoro już tu wlazłam ...


... idę dalej ... pierwszy goarse się zażółcił:



Góra Carlingford na horyzoncie:




Na końcu zaś objawiły się kłóliki, normalnie sylflaj rodzinny:

2 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.