Strony

wtorek, 26 września 2023

1380. Preludium.

Przyjemności są splecione z małymi nieprzyjemnościami. Np. rano, właśnie gdy na zewnątrz zaczęło lać, znalazłam w szafie mięciutką marynarkę Majestic w kolorze kawy z mlekiem, jeszcze z metkami. Deszcz przyciągnął do domu kota, który zapewne czekał w ogrodzie, kiedy pójdę do pracy (mogłam go więc zamknąć i nie martwić się o jego ciągotki wędrownicze). Fred utknął w korku na autostradzie.

Ogacona nową marynarką jakoś przemknęłam między kroplami deszczu. Reszta dnia była całkiem przyjemna (nawet się rozjaśniło; na zajęcia przyszła sama grzeczna młodzież, niegrzeczna została w domu). Z pierwszym września ogłoszono listę potencjalnych imion dla sztormów w nowym sezonie, a już jutro będzie okazja ją wykorzystać (przez Atlantyk przesuwa się w naszym kierunku jakaś duża bromba). 

Kochany wrócił na późny obiad. Gdy wyszłam go przywitać, chmury były przepięknie podświetlone dziwnym, pomarańczowym światłem i okraszone tęczą. 

Wu zadzwonił do męża i posługując się słownictwem typu "suboptymalnie" oraz "syntetycznie" rozmawiał z Kochanym dobre 40 minut o rysunkach, zapachu w kuchni świekry, ślubie Usz, rozwodzie, kotach, wujostwie i innych. Jeszcze chichramy się z memów o Dąbrowie Górniczej, ale oboje jesteśmy zmęczeni.
___
Edit 20:53 ja pierdzielę; biję się z myślami, czy jeszcze coś w pracy poprawiać, tymczasem od wczoraj mam ocenę recenzenta (4,5) *o*!

5 komentarzy:

  1. Moniko, nie daj sie wciągnąć w przeżywanie magisterki, bedzie dobrze :-) czytam ostatnio dużo stresu u ciebie z tego powodu. wiesz mi, że nie warto, aż tak...napisałam dwie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Teatralna, samo się przeżywa. Najbardziej wkurza mnie myśl, że od kilku lat mogłam to mieć za sobą. A stres jest, bo nie sądziłam, że tak słaba praca się przyjmie (czyli trzeba brnąć dalej). Wiem, że po prostu z wiekiem wzrosła mi świadomość, czego nie wiem i to główny powód. Moja trzecia (więcej magisterek nie będzie, przerzucam się na doktoraty ;p).

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.