Słuchając porannych wiadomości w Radiu RTÉ 1 nie da się nie zauważyć, że Irlandczycy intensywnie zbierają kaskę na dzieci w Gazie. Czy to oznacza wskazanie po czyjej są stronie?
Źle nam się obojgu spało (Fred potwierdził to w rozmowie w czasie swojej przerwy w pracy), trzeba wietrzyć sypialnię, najwyraźniej przywykliśmy do zimnego Rysiowego wychowu. Za oknem całodzienna chłodna szarzyzna.
Jestem z siebie zadowolona, bo udało się mi odrobinę przebić balon marazmu. Pranie, wiadomo, robi się samo, ale złożyłam też podanie o pracę (wiem, że nie dostanę oferty, ale jakoś trzeba zacząć) i przejrzałam nasze podatki za ostatnie lata (chyba mamy zwrot). Po drugim śniadaniu zrobiłam prasowanie do Midsomer Murders, 23.4. Wczesnym popołudniem przekartkowałam Sanditon i zaczęłam szukać innej, ciekawszej lektury. Postanowiłam nadrobić zbiór artykułów Dymkowskiego Szkice psychologa o historii (Avalon, 2020), który nie porywa jakoś wyjątkowo, ale doczytam tym razem do końca. Wcześniej otworzyłam okno w sypialni, żeby się przewietrzyło. Kiedy weszłam tam po jakimś czasie, zastałam na naszym łóżku Bána zwiniętego w kłębek. No i taka sytuacja:

I tak wypuściłaś gościa bez żadnego poczęstunku? Biedny Ban.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, kot jest bardzo miły, ale wiemy, że ma rodzinę i uważamy, że przytrzymywanie w domu takiego gościa nie jest właściwe.
Usuń