Po świątecznym śniadaniu jarałam się prezentem. Będąc laikiem w temacie różnic pomiędzy Legimi a EmpikGo zaczęłam surfować po tym drugim i nawet zrobiłam listę książek, które chcę mieć już, pomijając opcję wypożyczania.
Nasza ulubiona kawiarnia była zamknięta, ale chociaż na trochę wybyliśmy z domu, pretekstem był stary cmentarz w Zirkwitz. Leżą tam mój pradziadek ze strony taty i jego szwagierka. Zmiotłam liście z grobów i zapaliliśmy po jednym nowym wkładzie. Cmentarz jest nieczynny, jeden z ostatnich pochówków jest z roku 1960, uchowało się też kilka niemieckich nagrobków.
Kochany dzwonił do cioć, eR i Ce, z życzeniami świątecznymi (stąd się zresztą wzięły okołoposiłkowe rozkminki na temat rodzinnych dziwactw). Jedliśmy. Drzemałam. Zerkaliśmy na filmowe klasyki, Potop, Faraon, Vabanki. Nadal trochę kaszlę, nie wiem, czy to można nazwać chorobą.

Każdy powód do wyjścia z domu w święta jest dobry, a odwiedzanie grobów przodków to ważny powód.
OdpowiedzUsuńNas, niestety, zatrzymał w domu stan zdrowia.
🎄🎅🎄
@maskakropka2, dobrze jest wyjść, ale niestety kaszlę i nie chcę eskalować sytuacji, więc podjechaliśmy. Nie bywam na tym cmentarzu za często (zresztą mało kto z rodziny tam zagląda), miejsce jest interesujące (ciekawe ile przetrwa).
UsuńZdrowia :)
Oj, z przeziebieniem o tej porze roku,
Usuńprzy wichurach i wysokiej temperaturze nie ma żartów. Ani się człowiek obejrzy, a juz jest zapalenie oskrzeli. 😮Lepiej w domu siedzieć, żeby wydobrzeć.
Zdaje się, że cmentarz musi istnieć 50 lat od ostatniego pochówku. Potem może ulec likwidacji.
@maskakropka2, cmentarz jest niewielki i za kościołem. Pewnie ten spłachetek ziemi nie jest potrzebny nikomu do niczego, ludzie tam jeszcze czasami zapalają świeczki.
UsuńU mnie w poniedziałek za mocno wiało żeby łazić po lesie, ale we wtorek trochę się przeszedłem (mimo przelotnych deszczy) i na cmentarz przy okazji też zajrzałem.
OdpowiedzUsuń@Dariusz, mnie cały pobyt coś dokuczało, a to lekki katar, a to kaszel, a to pęknięta warga. Teraz dla odmiany ból migdałka :D
Usuń