Strony

piątek, 23 lutego 2024

1530. Choroba.

Kochany przed świtem pojechał w kierunku Kildare. Nie wychyliłam nosa z domu (w nocy zapchane zatoki, w dzień trochę kaszlu), rano rozmawiałam z tatą, bardzo dużo czasu poświęciłam na  przeglądanie drzewa genealogicznego na MyHeritage, czytałam. Po południu czekałam na powrót męża, żebyśmy mogli zjeść obiad razem (Kochany wrócił z bukietem róż).

Moje przekonanie, że egzemplarz Prowadź pług swój przez kości umarłych jest w Polsce, było całkowicie błędne. Książka z pozaginanymi rogami i notatkami ołówkiem (podczas czytania zanotowałam w niej również tekst na bloga; stary blogopamiętniczek podpowiedział mi, że chodziło o 12 lipca roku 2017) leżała na innych książkach przykryta kserami podręcznika do irlandzkiego. 

Podejrzewam, że marazm piątkowy częściowo był spowodowany oczekiwaniem na serwisanta. Liczba serwisantów, których dzisiaj zobaczyłam: 0. 

Za uchylonym oknem wiosenne trele. Dwie ostatnie noce wydały mi się dziwnie jasne, może mam zwidy, ale też idzie na pełnię.

Fred również podziębiony, już wziął garść pigułek.
___
edit 21:45 W ciągu kilku chwil podjęliśmy decyzję o kupieniu biletów na sztukę w Teatrze Polonia. Za kilka miesięcy, bo bliższe terminy wyprzedane. 

10 komentarzy:

  1. Na nowego Słobodzianka, czy coś mniej ambitnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, na Słobodzianka. I pojechalibyśmy jak najszybciej, ale biletów nie ma. Więc ta wyprawa została odłożona do późnych wakacji. A dlaczego uważasz, że to jest coś ambitnego?

      Usuń
    2. Ambitnego w porównaniu z innymi produkcjami teatru. Coś tam słyszałem (jednym uchem), jak w radiu mówili o przedstawieniu, widziałem tytuł entuzjastycznej recenzji w Wyborczej, a teraz przy okazji twojego wpisu rzuciłem okiem na repertuar Teatru Polonia i pierwsze co mi wpadło w oko to "KLAPS! 50 TWARZY GREYA". Nie wiem, może to też jest bardzo ambitne, ale jak się Magdalena Samozwaniec wyśmiewała w "Na ustach grzechu" z trędowatej i innej literatury tego typu, to wyśmiewała się przede wszystkim dla rozrywki i rozbawienia czytelników.

      Usuń
    3. @Dariusz, moją motywacją byli aktorzy (Braciak, Stuhr) i poczucie, że mogę przegapić okazję zobaczenia Stuhra na scenie (a już tak mi się zdarzyło przegapić Gajosa; mogłam pójść, odłożyłam to, i po ptokach). Fred podpowiada mi, że jego motywacją był lęk, że nie zobaczy Stuhra na scenie (i nadal się tego obawia, zresztą nie bez podstaw), partnerujący Braciak oraz temat (relacja despotyzmu ze sztuką — przecież mało jest prawdopodobne, żeby współczesny dramatopisarz chciał nawrzucać Stalinowi; pewnie chodzi mu o bardziej uniwersalne prawdy).

      Usuń
  2. Ja od poniedziałku mam Covid.
    W Środę poszedłem do szpitala na ER gdzie mnie zdiagnozowano.
    Dopiero dzisiaj poczułem się lepiej.
    Szpital przepisał mnie tabletki przeciwbólowe oraz syrop na kaszel, wysłał do domu.
    Człowiek jest pozostawiony sam w walce o przeżycie na tej planecie.
    Trzeba naprawdę nauczyć się tutaj jak zdrowo żyć oraz jak wyzdrowieć gdy już zachorujemy.
    Mam nadzieje, ze wkrótce wyzdrowiejesz.
    Get better soon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Danek8599, a to ciekawy zwrot akcji. Piszesz na blogu, że sam siebie uzdrawiasz i nie chorujesz. A tu nie tylko chorujesz, ale jeszcze bierzesz tabletki przeciwbólowe z normalnej apteki przepisane przez wrażych lekarzy ze szpitala.

      Usuń
    2. PS. oczywiście (razem z mężem) życzymy Ci powrotu do zdrowia :)

      Usuń
    3. Dziękuję jesteście oboje kochani :)
      W Piatek tydzień temu odebrałem moja mamę z lotniska, przyleciała zakichana z bolącą głową z Polski.
      Trzy dni później już miałem Kowida.
      Nie miałem wiec szansy uniknąć zachorowania, nawet nie miałem maski.
      Skorzystałem dotąd tylko z jednej tabletki przeciwbólowej aby spokojnie się wyspać.
      Dzisiaj już praktycznie czyje się 100% zdrowy.
      Na ER poszedłem aby mieć zwolnienie do pracy, dali mnie wolne do Niedzieli, korzystam wiec z okazji robię wiosenne sprzątanie w domu oraz pranie wszystkiego co miało kontakt z moim ciałem gdy bylem chory zaczynając od pościeli.
      Mam wiec dzisiaj dużo pracy.
      Pozdrawiam Was oboje gorąco.

      Usuń
  3. Pełnia chyba już jest. Ale ja śpię w każdych warunkach i nikt mnie w tym nie pobije :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, tak, pełnia pełni była wczoraj ;) Mnie ona nie przeszkadza w spaniu, tylko jaśniejące niebo powoduje, że źle szacuję czas nocny.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.