Strony

środa, 24 kwietnia 2024

1590. Dzień-zwyklak.

Wstaliśmy o tej samej porze, niepogodzeni z losem (budziki w obydwu naszych telefonach były nastawione na szóstą, zgodnie barłożyliśmy jeszcze osiemnaście minut pomrukując do siebie pod kołdrą). Założyłam skarpetę z dziurą (lewa noga, dziura na paluchu) i zamiast coś z tym zrobić, najpierw patrzyłam na nią podczas pośniadannego relaksu, potem założyłam na nią buty. Kochany podwiózł mnie pod Centrum, po czym obrał kierunek na Letterkenny.

Po południu czekając na autobus natknęłam się na Krisa-woźnego, który jechał na turniej golfowy, ucięliśmy sobie miłą pogawędkę o życiu, golfie, pracy (kto by pomyślał, że woźny jest romantykiem w temacie pięknej, wieczornej pogody na polu z dołkami). W autobusie miałam też inną krótką, a miłą pogawędkę, z gościem od chłopaka na wózku (jak on ma na imię, czy powinnam wiedzieć?), podpowiadał mi, że łososia można upiec na kołderce z pora. Wróciłam do domu, włączyłam Radio357, i zaczęłam robić obiad tylko dla siebie (łosoś na szparagach), który zjadłam patrząc jak Gosia ze Szkocji sprząta kuchnię. Przy kawie zadzwoniłam do mamy na pogaduchy (a wieści z Dolnego Śląska niewesołe: przymrozek zabił przedwcześnie rozwinięte pąki, omdlało wszystko, co jeszcze kilka dni temu cieszyło oczy). Przejrzałam trzy teksty uczniów, tak jednym okiem, żeby mieć poczucie poruszania się do przodu. Radiowo przełączyłam się na NDR Kultur (akurat kończyło się czytanie Der Pojaz). 

Z Kochanym rozmawiałam przed chwilą, mąż nadal walczy w Letterkenny ze złośliwością przedmiotów martwych; w radiu jazz; to sobie coś czytniem.

4 komentarze:

  1. U mnie szczęśliwie przymrozków nie było i może już w tym miesiącu nie będzie, bo się zaczyna ocieplać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, to ciekawe, bo Dolny Śląsk wydawał mi się zawsze jednym z cieplejszych regionów Polski (stąd winnice w tym regionie). Widać, świat się zmienia.

      Usuń
  2. W Lublinie nie było przymrozków ale na którejś nocy było 0 stopni, a rano 3. Dzisiaj w nocy włączyłam kaloryfer na 5/8 bo dowiedziałam się, że jeszcze grzeją.
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jenovia Dżemson, latem może zawitamy do lubelskiego :)

      Pozwól, że zwrócę Ci na coś uwagę: zapraszanie do siebie sugeruje interesowność, dlatego może nie skutkować efektem, jaki zamierzyłaś (osobiście generalnie zaglądam do osób, które komentują, ale taka forma zaproszenia kusi, abym zrobiła wyjątek).

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.