Strony

czwartek, 4 kwietnia 2024

1570. Wolny zapłon.

Nie musiałam się turlać autobusem, ale wolałam wstać o szóstej, żeby budzić się do życia przez następny dwie godziny (wiem, że dla wielu ludzi pobudki z tak dużym zapasem czasu to ekstrawagancja; cóż, tak mam). Trochę pomogło i byłam bardziej rozgarnięta ruchowo niż wczoraj.

Kolejny deszczowy dzień. Zanim po południu Kochany zdążył przyjechać do miasta, wyszłam zarezerwować dla nas stolik na sobotę. Po krótkiej rozmowie z miłym menadżerem wpadłam Fredowi w ramiona na ulicy Wiadomej i poszliśmy na kawę do Czarnej. W drodze do samochodu zaszłam do optyka, znalazłam ciekawe oprawki, więc pociągnęłam temat testu (coś tam wypełniłam, za jakiś czas dostanę wiadomość, czy przysługują mi zniżki; chyba przysługują, do tego czasu wytrzymam ślepnąc). 

Pod domem Delnashaugh w rozkwicie:


... i odnoszę wrażenie, że przynajmniej jeden Pipit zbiera się do kwitnienia (trzymam kciuki za to, że to on). Tulipany Queensland wypuściły w tym roku tylko liście (chyba w proteście, że jeszcze w lutym skubnęły je zimowe ślimory — też bym się zdenerwowała).

Po powrocie do domu Fred poszedł na drzemkę. Nie od razu miałam ochotę na obiad; podczas mojego surfowania w sieci na moment zgasło światło, chwilę później zauważyłam, że przegapiłam telefon od Anny. Oddzwoniłam. Niby chodziło o brak prądu, bardziej jednak o upewnienie się, że gdyby coś się działo, sąsiadka może do nas zagadać. Pewnie jest jej ciężko.

Wieczorem wjechała płyta Bukartyka O zgubnym wpływie wyższych uczuć (2017). Słuchamy i komentujemy każdy utwór. Delektuję się myślą, że jutro mogę dłużej pospać (albo nie 🫣).

5 komentarzy:

  1. U mnie też deszczowo, ale się ociepla. Zeszłej nocy był tylko jeden stopień, tej już 9.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, rodzice twierdzą, że u nich w niedzielę ma być jakaś temperatura saharyjska. Żałuję, że mnie tam nie ma :)

      Usuń
  2. Te językołamaczki-nazwy roślin jakoś się tłumaczą?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.