Obudziłam się po dziewiątej, how come? Kochany też dopiero wstał, więc zrobiliśmy niespodziewany deal poranny: ja mu robię kawę, on w ramach optymistycznych planów na październik obojgu nam kupuje bilety lotnicze i bilety na koncert ;)
![]() |
| jeżynowy tunel pączkodupców |
Po śniadaniu Kochany wstawił pranie i wyszliśmy na spacer na Głowę. Widzieliśmy: mewy, kormorany, kilka stad krów, głowę foki nurkującej przy klifach, kłólika przemierzającego kłólicze kłólestwo, stada fruwającej malizny oraz zgrupowania szpacze. Szliśmy sobie w przyjemnym, jesiennym słońcu rozmawiając o różnych rzeczach, nasłuchując dźwięków w zeschniętych paprociach. Мышонку шепчет мышь: „Ты всё шуршишь, не спишь!” Мышонок шепчет мыши: „Шуршать я буду тише», zacytował Fred. Potem przysiedliśmy w porcie, żeby napić się wody, którą niosłam w plecaku. Na końcu wyprawy zjadłam loda z osiedlowego sklepu.
Siedzieliśmy chwilę na ławce niedaleko domu; Rysio, gdyby żył, na pewno zaraz by się zjawił potowarzyszyć w miłych czynnościach.
Rozwieszenie wypranej pościeli, parzenie zielonej herbaty, druga tura prania (zerkam na doniesienia Wyborczej), cerowanie mikrodziurek w T-shircie Kochanego. Fred śmiga kosiarką, ryje dziury i przesadza krzewy. Smażę naleśniki, zjadam naleśniki, dzwonię do mamy. Pogodowo wtorek śliczny, ale po zakończeniu prac ogrodowych Kochany nagle źle się poczuł. Argrggrghhh.





BBM: Piękne te Wasze tereny!
OdpowiedzUsuńObojgu zdrowia życzę, Kochanemu bardziej- bo aktualnie bardziej mu teraz potrzeba /źle się poczuł/.
@BBM, takie widoki mamy na odległość piętnastu minut spaceru. Dobre miejsce, wiele lat temu Fred sam je wybrał do zamieszkania. Kochanemu polepszyło się już wieczorem, (miał jakieś dziwne osłabienie i tak dalej). Dziękuję :)
UsuńKawa za koncert i wyjazd? Niezły deal, Ty to umiesz się ustawić 🙂.
OdpowiedzUsuńEchhh Rysio... wspaniały był, jedną maluczką kocią duszą tak wiele ubyło ...
Ja dzisiaj wstałam o dziesiątej, a co! Kto komu zabroni wyspać się w wolny dzień. Idę zaraz na rower bo pogoda zacna.
Zdrówka dla Twojego Kochanego.
@Mo., dobrego mam męża, takie są fakty :)
UsuńRysio był najlepszym kotem.
Można wstać o którejkolwiek godzinie, gdy nie trzeba iść do pracy (dlatego uważam, że urodziłam się do bycia milionerką). Dziękuję, z Kochanym jest dobrze.