... trzeba było spać, skoro spałam i spałam, obudziłam się dopiero, gdy Kochany wstał jako pierwszy. Za oknem ciemno, a tu już przed dziewiątą. Nad wsią przez cały dzień przechodził ponury, wietrzny front. Piątek na zwolnionych obrotach. Skończyłam czytać Too Much and Never Enough Mary L. Trump (Simon & Schuster, 2021), książkę dość ciężką psychicznie do strawienia. Pod wieczór zadzwoniłam do mamy — Kochany upewnił się sekretnie w rozmowie z teściową (poszłam do łazienki policzyć wypaczające się płytki), że mikołajowe prezenta przybyły w całości; mama uaktualniła stan mojej wiedzy o domowych wydarzeniach (Maksio właśnie wrócił ze szpitala po dziennym pobycie, ale nie chciał rozmawiać, obrażony poczłapał do kuchni) i stan postępów w przygotowaniach świątecznych (majonez został kupiony). Zaczęłam czytać Small Things Like These Keegan, ponieważ jednak Kochany chciał obejrzeć film, znalazłam coś krótkiego i na tym się skupiliśmy, Tajne przez poufne (2008) braci Coen (filmweb mi podpowiadał, że mi się spodoba i miał rację)
Wypaczające się płytki? To jakieś nieceramiczne?
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, nie zastanawiałam się nad tym :)
UsuńCeramiczna może się odkleić, ale przecież nie wygnie, nie wybrzuszy od wilgoci :D
Usuń@Dariuszu, aaa widzisz, zadumałam się teraz nad użytym przeze mnie nieprecyzyjnie słownictwem. Jak się odkleją z jednej strony, to mogą pękać i się lekko przemieszczać, ale faktycznie racja, że nie wypaczać :D
Usuń