Strony

sobota, 30 listopada 2024

1810. W chmurze.

Kochany wyjechał wczesnym rankiem. Około południa dokończyłam czytanie Small Things Like These Claire Keegan (Faber & Faber, 2022). Wyśmienita proza. Dopiero wczoraj zdałam sobie sprawę, co miała na myśli starsza pani z księgarni pytając, czy widziałam już film. Obejrzę go z pewnością, bo książka jest po prostu genialna, złożona z dokładnie tylu słów, ile było potrzeba, żeby opowiedzieć tę historię. W ciągu dnia, poruszona mocnym tekstem, trochę blogowałam, chwilę też rozmawiałam z Kamą, potem z Kochanym, który miał przerwę w pracy. Ogólnie do obiadu chodziłam z głową w chmurach i tylko na chwilę zeszłam na ziemię w celu zerknięcia na poniedziałkowe zajęcia poranne. Nos znowu zaczął boleć (buuuu!). Po obiedzie całkiem dobrym, przez allegro kupiłam Kochanemu (na wyraźne mężowskie życzenie) szelki do spodni roboczych. To prezent pod choinkę, więc cicho sza, nie mówcie nikomu ;)
___
edit 22:30 listopadzie, listopadzie, nie byłeś taki zły, a nawet byłeś całkiem dobry :)

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No jak to, w jakim? Zapomniałaś, że w podsumowaniu chwalisz listopad, że był całkiem dobry? :D

      Usuń
    2. @Dariuszu, to takie pytanie z kabaretu :D Ale rzeczywiście, "w jakim sensie" to dobre pytanie, bo w tekście było kilka innych rzeczy i przecież na 100% nie wiem, do czego się odnosi Twój komentarz :)

      Usuń
    3. Trzeba zawsze wybierać sens, który najlepiej o mnie świadczy :P

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.