Zamiast zacząć ten dzień z kopyta, zaspałam. Mamrotałam coś do Kochanego, że za dziesięć minut wstaję (kocóreczki zainaugurowały dzień tłukąc o świcie jedną z japońskich miseczek, pewnie tę uwiecznioną na wczorajszym zdjęciu) i zapadłam w sen, który przerwałam sobie dopiero przed dziewiątą. A przecież mieliśmy jeszcze jechać na zakupy dla Kochanego! Aaaaa. Szybka herbata, jajecznica i lecim. Sprawiliśmy się bardzo dobrze, po godzinie sprawy w trzech miejscach zostały załatwione, w nagrodę za dobre zachowanie poszliśmy na kawę do Costy przy Tesco.
Po powrocie z miasta prysznic i reszta pakowania, gdy Kochany robi obiad. Jestem nudna jak flaki z olejem, zapewne mało kobieca, pakowanie nie zajmuje mi dużo czasu, może dlatego zostawiam je na ostatni moment (nie chce mi się o tym myśleć, to po prostu akt fizyczny, przenoszenie ubrań z jednego miejsca w drugie). W środku dnia stało się dla mnie jasne, że nie będzie dokańczania Myśliwskiego, zaraz zacznę coś na ebooku, żeby nie nudzić się w podróży (Barretta Wild Houses), zaś Pałac doczytam w Polsce. Let it be.
___
edit 17:20 zdolność rozsznurowania i zdjęcia glana przy jednoczesnym staniu na jednej nodze jest nie do przecenienia, szczególnie w tłumie na lotnisku. I chyba takie mam plany na nowy rok: nie tracić tego pięknego talentu.
___
edit (pierwsza w nocy czasu lokalnego) jak miło! Nad Europą wielka noc, lecieliśmy w Kosmosie zupełnie czarnym; dopiero 5 minut przed lądowaniem dostrzegłam światła miasta. Rodzice już czekali, zapłaciłam za parking (zmieniono kasy) i ruszyliśmy w las. W lesie Mruczysław godnie zastępuje Macieja wychodząc naprzeciw gościom o każdej porze doby. Niunia zamruczała, Maksiu na rozjeżdżających się nóżkach okazał ekscytację; dyjabły nieśmiałe, choć były pierwsze próby odświeżenia znajomości poczynione przez Bronisława. Ciasto i śledzie, Midsomer w BBC FIRST. Jestem w domu.
___
edit 1:30 Dopiero teraz przeczytałam, że zmarł Chris Rea. Siedząc w poniedziałek rano w Coscie słuchaliśmy jego Driving Home for Christmas.
A dlaczego zdejmujesz glana stojąc na jednej nodze w tłumie na lotnisku?
OdpowiedzUsuń@Agniecha, kontrola bagażu wymaga zdjęcia butów. W kolejce nie jest to bardzo wygodna sytuacja :)
UsuńSmutno z tym Chrisem... I wiesz że o Tobie pomyślałam, kiedy czytałam o jego odejściu? Że Ty znowu w drodze, podobnie jak przy Hiacyncie czy Diane K. 🫣
OdpowiedzUsuń@Aśka, nie byłam wielką fanką, niemniej zaskakująca zbieżność wydarzeń.
Usuń