Strony

niedziela, 14 grudnia 2025

2189. Nasłuchując.

Kochany pojechał rano do pracy, cokolwiek go wczoraj przygniotło, trochę zeszło.

Duża część niedzieli została wypełniona słuchaniem Nieznośnej lekkości bytu Kundery. Skończyłam słuchankę ok. czwartej, mogłam nareszcie umyć włosy i zabrać się za robienie obiadu. Podczas prysznica przyszła mi do głowy ciekawa hipoteza na temat milczenia Luśka (pewnie pod wpływem wczorajszej rozmowy z mamą); pożyjemy, zweryfikujemy. Ekspresowo wcisnęliśmy z Kochanym spaghetti. Przez chwilę skupiłam się na Szczygle, po czym odkopałam Dalgliesha z Marsdenem, A Taste for Death (1988); tradycyjnie sześciopak, będzie mnie więc bawił do piątku. Nadal młoda godzina, przyjemnie jest mieć czas.

5 komentarzy:

  1. Dobrze że już lepiej, przyjemnego tygodnia 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Sekcja Czytam pojawiła się na blogu teraz, czy nie zwróciłem uwagi, a była od dawna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wersji na smartfona nie widać, dopiero jak przełączę wersję na komputer.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.