Strony

sobota, 19 września 2026

2468. skrót

swetry wyprane ręcznie, kawa wypita, Mańka wygłaskana, Czas pogardy Sapkowskiego dosłuchany do końca (dobre), podłoga umyta, Rudzkiej Ślicznotka doktora Josefa zaczęta (mocne), rozmowa z mamą odbyta (mama słabo się czuła, zamiast na robieniu planów skupiłyśmy się na programie z Wajrakiem), obiad ugotowany i zjedzony, Bronka wyspacerowana pod niebem chmurnym i w trawie mokrej (Mańka też, szła z kotatkiem)

edit 21:32 pod prysznic znowu wpadł nocny motyl, bladożółty, ładny (przy tej okazji edukuję się, że na wyspie jest około tysiąc pięćset rodzajów ciem i że tę, która nas nawiedziła, wcale nie jest tak łatwo zidentyfikować)

6 komentarzy:

  1. Moniko, jakaż Ty zarobiona dzisiaj byłaś! Będziesz miała siłę jutro żeby odpoczywać? 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. I jeszcze zapału wystarczyło na blotkę, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. @Tomku, nieszczególnie, nastrój miałam raczej trudny, szczególnie Rudzka nie nastraja optymistycznie.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.