Strony

niedziela, 27 września 2026

2476. Przypływ.

Ulewa. Tak zaczęła się niedziela, jednostajnym, silnym deszczem, niebem zasnutym grubą warstwą chmur. Nigdzie się nie wybieraliśmy, ot, obiboctwo domowe. Sprzątałam w Kuchniosalonie głównie po to, żeby posłuchać kolejnych historii du Maurier (jestem w połowie zbioru, teksty w sam raz do lekkich prac domowych). Całkiem zjadliwy obiad zrobiłam. W trakcie obierania pieczarek zadzwoniłam do mamy; głównego tematu nie dało się zamieść pod dywan, bo ...

Gosia umiera. Już nie ma siły wstać, tatko przyniósł ją do kuchni, leży tam sobie w pampersie, przestała jeść. Tatko próbuje ją wzmocnić rosołkiem, ale sprawa wygląda znajomo, powoli od etapu do etapu, pewnie niedługo przestanie pić. Jakiś czas temu ucieszyła się z nowości, przybycia Felka, na chwilę odmłodniała, ale w ostatnich dniach znowu podupadła na zdrowiu, chudła w oczach, spacerowała bez celu po ogródku szukając zjaw. Kolejny smutek :I

W połowie dnia nastąpił przełom pogodowy, po obiedzie mogliśmy wyjść z koteczkami do ogródka. Nie trwało to długo, bo jakiś pies się wałęsał w pobliżu, poza tym wiał chłodny wiatr. Było nadal jasno, więc na chwilę wyszliśmy z Kochanym nad morze.

Właśnie zaczął się przypływ.


4 komentarze:

  1. Miałam kiedyś "Makabreski" Daphne du Maurier i niechcący komuś pożyczyłam. I tyle je widziałam 😉 A poza nimi to tylko Rebeccę (czy to się tak odmienia?) znam z kilku ekranizacji. Z ciekawości zaczęłam szukać co jeszcze napisała, ale zafascynowało mnie to, że cała trójka jej dzieci wciąż żyje i wszyscy blisko lub po 90. już są. To się nazywa dobre geny 😃

    Szkoda kolejnego zwierza u Twoich rodziców 😒

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aśka, "Makabreski" to późniejsza antologia, z lat 80, powtarzają się w nich "Ptaki" i "Jabłoń". Zbiór, którego słucham, jest o trzydzieści lat wcześniejszy. Du Maurier i jej siostry wszystkie przekroczyły osiemdziesiątkę. Ciekawa rodzina, dużo w niej było artystów.

      Smutno mi z powodu Gosi.

      Usuń
  2. Wałęsające się psy - też nie lubię, bo to nigdy nie wiadomo że nimi jest. A to na ostatnim zdjęciu to te parzydełka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Tomku, pies dalej się szwenda, widziałam ogłoszenie na wioskowej tablicy, że ktoś się powinien zainteresować (to pies pasterski, bardzo ładny).

      Na ostatnim zdjęciu martwa meduza, najpewniej Rhizostoma pulmo (meduza beczkowata), albo coś w podobie :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.