Strony

piątek, 30 kwietnia 2021

500. Zapis skrupulatny.

Ryszard nie wrócił na noc i spaliśmy przy otwartym oknie. Obudziłam się z wtulonym w nogi kotem (Fred był już w drodze do Sligo), który wstał na dobre dopiero w południe, w czasie mojej przerwy w pracy. Wyskoczyłam z łóżka przed budzikiem, żeby przygotować sobie sałatkę, którą miałam się zajadać pół dnia (a wyszło na to, że pochłonęłam ją o poranku). 

Po zmianie szybki spacer — gnałam jak wicher wyprzedzając chmurę, która wygrażała mi deszczem (rozminęłam się z kotem wracającym z przechadzki nadzorczej). Za plecami szara chmura, a na horyzoncie nad morzem niebieściutko i fatamorgana Howth unoszącą się w powietrzu. Pod domem pojawiłam się akurat na czas, żeby pomóc Annie odczepić od dachu kilka ostatnich gałązek bluszczu.

Odzyskałam zainteresowanie Sklepami cynamonowymi Schulza (MG, 2013), które jakiś czas temu doczytałam do połowy bez zrozumienia. Tym razem zachwyciłam się atmosferą i przy okazji podczytałam fragmenty pracy o motywie szaleństwa w Sklepach autorstwa pań Sienkiewicz

Podobno szykują się dwie ekranizacje Perswazji Jane Austen. Dwie ostatnie adaptacje (z Amandą Root i Sally Hawkins) bardzo lubię, mam nadzieje, że to będzie coś na tym poziomie.

Mój kochany wrócił ze Sligo po ósmej. Przez Newry. Na Północy są już otwarte TK Maxxy. Mam więc nowy sweterek od męża, kaszmirkowy Bartolini. Z Fredem przywiózł się ze Sligo także turystyczny aeropres.

Późnym wieczorem bardzo długa rozmowa przez messengera z Usz, o zmianie pracy, trenowaniu koszykówki, Wu, życiu naszych kotów.
___
Przepis na nitzę po mojemu (sałatka z tuńczykiem à la moi):
Dwie garści sałaty (dzisiaj Florette wild rocket & baby kale mix), dwa gotowane jajka, kilka łyżek konserwowej kukurydzy, kilka pomidorków koktajlowych, kilka krążków papryki, kilka krążków ogórka szklarniowego, pół puszki tuńczyka. Do tego sos z kremowego jogurtu + ząbek czosnku, sól i pieprz.

5 komentarzy:

  1. „Perswazje”... Hmmm... Ja chyba to tylko raz czytałem, bo jak sobie usiłuję przypomnieć o czym to, to nie bardzo pamiętam.
    Chyba pora na powtórkę.
    Ekranizacji w ogóle nie kojarzę. Przegapiłem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej życiowe od innych opowieści Austen. Stara panna bez widoków spotyka ponownie kawalera, któremu dała kosza pod wpływem rad przyszywanej ciotki. Kawaler tymczasem się wzbogacił, a stara panna nadal go cośkolwiek kocha. Obydwie znane mi ekranizacje (1995, 2007) cenię sobie z różnych powodów, gdyby je połączyć, wyszłoby coś o wiele lepszego. Ja bardzo lubię. Bawią mnie i wzruszają.

      Usuń
    2. Widziałem już na YouTUBE zwiastun tej z 1995 roku - na 100% nie oglądałem filmu. Więc tego z 2007 tym bardziej, bo bym coś pamiętał.
      Będzie trzeba nadrobić, ale najpierw wrócę do powieści.
      A oglądałaś "Sanditon", serial na podstawie niedokończonej powieści Austen?

      Usuń
    3. Powieść niedokończona? Znam tylko tytuł. Czytałam, że gość od DiU'95 się za to wziął. Pewnie poszukam.

      Usuń
    4. U nas było w TVP, ale przegapiłem pierwszy odcinek, a od drugiego nie chciałem zaczynać. Teraz może nadrobię z TVP VOD, bo wrzucili wszystkie osiem odcinków
      https://vod.tvp.pl/website/sanditon,48547075
      Tylko nie wiem, czy u ciebie w Irlandii będzie się to odtwarzało.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.