Fred pojechał na Północ, taki jest jego bank holiday, więc i dla mnie się nie liczy. Miałam na jutro napisać tylko trzy małe akapity, ale męczyłam się z tym przez większość dnia. Wertując strony internetowe przeklinałam copywriterów, których istnienie uczyniło moją pracę cięższą i bardziej irytującą. To bezmózgie przepisywanie głupot, przypisywanie sobie autorstwa, naciągane interpretacje bezźródłowych badań, koślawe tłumaczenia i przegapione literówki powielane ze "znawstwem" przez kolejnych copymatołków! Żeby was luminacja! W zasadzie nie skończyłam, wydaje mi się, że mam czas do końca wtorku (oby!). Dzień był ładny i Ryszard przedrzemał go w rabatce przed domem. Wieczorem dwa w jednym, prasowanie i oglądanie drugiego odcinka 12 sezonu Midsomer Murders — z przyjemnością zerkałam na dwóch aktorów DiU'95, Susannah Harker i Davida Bambera. Kot zjadł kolację i przykleja rudy nos do szyby. A ja wracam do grzebania w śmieciach.
Serial w tym roku świętował już 25 urodziny (liczone od premiery pilotowego odcinka).
OdpowiedzUsuńAż musiałam sprawdzić o który serial chodzi. W zasadzie nie czułam, że Midsomer nagrywają już od tylu lat :)
UsuńTen dopisek o Susannah Harker był tu cały czas? Bo nie pamiętam, bym go widział, gdy pisałem poprzedni komentarz. Gdybym go zobaczył o trzynastej napisałbym pewnie, że też mnie ucieszyła jej obecność w tym odcinku Morderstw w Midsomer i oglądałem ją z przyjemnością, chociaż bardzo mocno dojrzała od czasów roli zwiewnej Jane Bennet.
UsuńCały czas ... :)
UsuńMoże i nie kłamiesz, ale i tak ci nie wierzę :D
UsuńCzasem dopisuję do tekstu coś o czym wcześniej zapomniałam. No ale jak mnie kto pyta, to mu przecież powiem, jak było. Z tym, że rozumiem, w tym przypadku lepiej nie wierzyć :D
UsuńStraszliwą klatwę rzuciłaś na matołków. Bolesną.
OdpowiedzUsuńAch, na copymatołków. Jeśli ktoś zrozumiał, że na matołki/ów (jak to się w zasadzie odmienia?), to odszczekuję. Matołki tutaj szanujemy. Meeeee ;)
Usuń