Strony

środa, 8 czerwca 2022

904. Dzielność środowa.


Małżeństwo z nas jest zgodne.

Pogoda zmieniła się na gorsze, w drodze do domu lawirowałam między kroplami, Kochany w tym czasie już pędził na Północ, i gdy ja skończyłam sprawę z krewetkami zadzwonił pokazać mi swoją kawę i ciasto marchewkowe.

Przesyłka dotrze do rodziców w piątek — wiadomość od kuriera spowodowała, że zadzwoniłam do mamy i przegadałam wieczór uzgadniając, kto miał ile dzieci, kto się powiesił i jak było kolejno po imieniu wszystkim kuzynom królika.

Odcinek Midsomer z Nortonem, Haigiem i Philipem Jacksonem na brzydki wieczór. Powieki mi lecą, łeb opada, ale będziemy dzielni jeszcze dwie chwile.

4 komentarze:

  1. A krewetki w lodówce czekały już gotowane do spożycia (to się gotuje?)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krewetki były niedawno złowione, nie mrożone, obrane z pancerzy. Taką świeżyznę rzuca się na masło (jak twierdzi Thomas) na 3 minuty. Małżonek mnie poganiał, bo im szybciej tym lepiej, trzymane dłużej "robaczki" zaczynają zapodawać rybą drugiej świeżości, a wtedy dodaje się przypraw, no i to już smakuje jak w restauracji w Zakopanem.

      Usuń
    2. Aha.
      Raz jadłem i nie zostawiło to we mnie żadnych kulinarnych wspomnień.

      Usuń
    3. Pierwsze jadłam chyba w Polsce. Albo ... nie wiem. Czyli też się nie zachwyciłam.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.