Strony

wtorek, 14 marca 2023

1184. Nieśmiałe wędrówki.

Wstałam wcześniej, żeby przygotować się do zajęć z irlandzkiego (było trochę nieprzewidzianej ekscytacji, bo rano na jakiś czas wyłączono nam prąd i tata na próbę  uruchomił nowy agregator; brak prądu był jednak chwilowy, gut). Po lekcjach fryzjer, więc od razu wskoczyliśmy z Kochanym do samochodu (szybko poszło). Potem obiad z rodzicami na mieście (u Chińczyka). Tatko chętnie napiłby się z nami kawy, ale mama znowu była hamulcowym, więc do Kota wybraliśmy się sami. Bardzo przyjemna niespodzianka mnie tam spotkała. Początkowo nie rozpoznałam ładnej dziewuszki z diastemą, bo zmienił się jej głos, ale faktycznie w poprzednim życiu była to moja uczennica, Śliczna Dziewczyna, obecnie lat 22. Nie dość, że śliczna, to jeszcze mądra i zdolna do artykułowania opinii (nie jest tak źle z tym krajem). Wieczorem Poiroty oglądane nieuważnie, trochę Sztosu (chociaż Nowickiego nie lubię, a śmierć mu nie pomaga), za oknem pogoda zmieniająca się w wietrzną pluchę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.