Strony

piątek, 30 czerwca 2023

1292. Czerwiec ulata.

Z rana mój mózg pomylił budzik z telefonem. Wiem, że kot leżał mi na brzuchu i mąż coś do mnie mówił, najprawdopodobniej, że mnie kocha i że zaraz jedzie. Poranna niezborność objawiła się m.in. zmianą rytuału ogarniania się do pracy. Zazwyczaj przygotowania zaczynają się na serio, gdy zakładam majtki, a dopiero gdzieś na końcu tego procesu są perfumy. Dzisiaj odwrotnie, perfumy przed majtkami (pewnie chodziło o to, że gdy doszłam do szafy, nie wiedziałam, po co się tam znalazłam).

Rzeczy miłe: Dostałam potwierdzenie ze szkoły języka irlandzkiego (czytanie - 94 %, pisanie - 86 %, słuchanie i mówienie - 75 %, takie są moje wyniki z kursu; well done, grl). Poszliśmy z Kochanym do Marksa&Spencera i wracanie w drobniutkiej mżaweczce na parking dzierżąc w ręce doniczkę z kolendrą było przyjemnym, zwykłym zajęciem. Poza tym zjedliśmy pyszny obiad w Cedar Gate, tym razem wcisnęłam w siebie całe główne danie i nie przyniosłam żadnych resztek do objedzenia na jutro. Rozmawiałam z rodzicami (ogólnie) oraz z koleżanką-seminarzystką (o statystyce), co mnie na duchu podniosło. 

Tatko przypomniał, że wczoraj minęło 80 lat, jak babcia Frania z całą wysiedloną rodziną ruszyła w nieznane, i jej noga więcej nie postała w Zamojszczyźnie.

***

I historia mojego życia w zapętleniu: uczę się lub zdaję egzaminy lub piszę prace lub podliczam cudze średnie, a czerwiec mija sobie nie wiadomo kiedy.

6 komentarzy:

  1. I całe życie tak minie jak czerwiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, całe życie minie, ale miejmy nadzieję, że nie jak czerwiec (post został nieco uzupełniony, bo mózg mi dzisiaj rano przypomniał, co jeszcze chciałam napisać).

      Usuń
  2. Od początku wiedziałam, że ten test Ci dobrze pójdzie!
    Fajne podsumowanie czerwca w obiektywie. Bardzo pozytywne. 🙂
    A ja biedna naiwna myślałam, że tylko ja tak mam z tym zapętleniem? Jakiś wir normalnie... 🤔
    Pozdrawiam, miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @MaB,w tym nie było nic oczywistego. Mówienie poszło mi bardzo słabo, ale podratowało mnie chyba to, że wcześniej byłam na wszystkich testach słuchanych (tak teraz uważam, poza tym z doświadczenia wiem, że systematyczność przy nawet słabiutkim wykonie waży na ostatecznym wyniku).

      Podsumowanie fotograficzne zazwyczaj (choć nie zawsze) zawiera zdjęcia, których tu wcześniej nie publikowałam. Taki mój zwyczaj ściągnięty ze starego bloga. Miłego :)

      Usuń
  3. A mnie wszystko ulata, ciągle jestem zmęczona i zniechęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe przykro bardzo, bo wiem, że jest to niemiłe nawet jako doświadczenie chwilowe.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.