Ziiimno jak dyjabli. Rano jeszcze trochę ciemno, gdy wyjeżdżam z Kochanym. Gdy z kolei wracam autobusem po piątej, zupełnie już mrok, na dodatek od południa pada coraz gęstszy, chłodny deszcz. W szparze listowej znalazłam wetkniętą kartkę z katalogu nagród Louth Looking Good (zapytam Annę, czy to ona zostawiła, ale to już jutro). Wiadomo dlaczego: nasza ulica zdobyła pierwsze miejsce w jakiejś tam kategorii, a jako ilustracja posłużyły nasze najkraśniejsze hortensje.
No i dlaczego tak zimno? Bez sensu, wszystkie koty siedzą w domach, jeśli mają domy. Ale po południu radocha. Rozgrzewam się zupą z Tesco; przyjeżdża Kochany i do płyty The Boatman's Call (1997) robi swoje popisowe danie; kupuję bilet powrotny z grudniowej eskapady; zaczytuję się przy tym od rana do wieczora; sprawy nie mogą się mieć inaczej, niż radośnie (płyta ze snujami Mikołaja Jaskini zostaje wysłuchana po raz drugi).
O proszę, znów ogrodniczy sukces. Masz już album na takie wycinki?
OdpowiedzUsuń(babki balkon - jako jedne z trzech w komplecie (trzy balkony w pionie) - raz się załapał na zdjęcie w Gazecie Olsztyńskiej z podpisem, że to najładniej ukwiecone balkony w mieście)
@Dariusz, nie mam albumu :) Ale kartka opakowana w plastikową koszulkę wisi na lodówce.
Usuńha, ha ale sie usmialam z tego Mikolaja Jaskini! Musialam sie zastanowic o kim mowa.
OdpowiedzUsuńAga T
@Aga T, dopiero niedawno tak sobie przetłumaczyłam. Podoba mi się. Lubię też słuchać Kasi Krzaczek ;)
UsuńRzeczywiscie zabawne tojest. Kasia Krzak; moj maz jest jej fanem a ja to tak sobie. On jeszcze uwielbia Enye i Clanad od lat.A ja nadal jestem pod wrazeniem NC czy MJ . Dzisiaj caly wieczor sluchalam wywiadow z nim. Nie wiem czy mi sie jakis inny artysta spodoba ( from now on) . Aga T
OdpowiedzUsuń