Filmu Lankosza jednak nie dokończyłam oglądać (coś mi zgrzytało).
Śniadanie, spacer z tatą i Maksiem, oraz spacer z tatą na cmentarz. Genealogia. Obiad, spacer z mamą leśną drogą. Drzemka. Fred przekazał mi pozdrowienia od wszystkich z którymi rozmawiał. Kolacja; binge watching Co ludzie powiedzą; składam się z sałatki jarzynowej, bigosu i herbaty. Oczywiście, czas przedstawiony na letni (czyli zupełne pomieszanie).
***
I marzec, myk!





Chamy niemyte, zajumali mi godzinę snu!!!
OdpowiedzUsuńI jeszcze ten Lankosz... Znowu mam ochotę na prawdziwego, węgierskiego langosza!
OdpowiedzUsuń@FrauBe, tą razą Lankosz został odstawiony (może obejrzymy go razem z Fredem).
UsuńCo ludzie powiedzą; - kiedyś oglądałam ten serial
OdpowiedzUsuń@czerwonafiliżanko, mam sentyment, m.in. dlatego, że to ulubiony serial mamy :)
Usuń