Strony

niedziela, 24 listopada 2024

1804. Idziemy dalej z tym listopadem.

Słonecznie, ale też wietrznie i chłodno, nie chce się wychodzić z domu. Nie wychodziliśmy aż do popołudnia, potem ja miałam hamletowski problem, czy jechać z Kochanym do miasta czy nie. Bo ja bardzo lubię się z mężem włóczyć i słuchać muzyki z samochodowych głośników ;D. Po dłuższych rozważaniach, mając już na sobie spodnie do wyjścia, zdecydowałam jednak przeciw temu pomysłowi. Kochany wyjechał, ja postanowiłam iść pod prysznic, umyć włosy i ogarnąć rzeczywistość jutrzejszą zainteresowanym spojrzeniem. Po powrocie Freda z zakupów i obiedzie zrobionym przez męża, obejrzeliśmy Brzezinę (1970) Wajdy. Bardzo niepokojący, posępny film, troszku taki zawajdany. W trakcie seansu przerwałam na chwilę, żeby się ekspresowo ubrać i wyskoczyć na pięć minut do Anne, w celu ustalenia z sąsiadką, czego Junona ode mnie od jutra potrzebuje (na zewnątrz już bardzo ciemno, wiatr się wzmaga). Przy okazji okazało się, że Anne też czyta biografię Trumpów i również wolno jej idzie (w zasadzie wiem, skąd u mnie taka reakcja: historia, która źle się kończy, czarny charakter wygrywa i dla dzieci znikąd pomocy; przykre bardzo). Junona zaś grubiutka jak pączek w maśle, mama niczego jej nie odmawia, więc i ja nie będę (po kątach są jeszcze gdzieś pochowane Rysiowe przysmaczki, czuję, że się do nich dobierzemy, a co!). 

Trzeba się opatulić, okokonić, włączyć oczyszczacz powietrza, posłuchać jeszcze co mądrego.
___
21:40 o żesz, przez oglądanie Brzeziny mam na stosie do przeczytania kolejną książkę. Fred pogrzebał i wyciągnął z domowej biblioteczki Opowiadania Iwaszkiewicza :D

3 komentarze:

  1. U mnie była dziś połówka "Misjonarza" (1982) z Michaelem Palinem i Maggie Smith.
    https://www.arte.tv/pl/videos/120033-000-A/misjonarz/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariuszu, niestety film z linku jest niedostępny w moim kraju (taka się plansza ukazała), ale znalazłam go gdzie indziej, może dzisiaj obejrzę :D

      Usuń
    2. O! To szkoda, bo na Arte pojawia się sporo dobrego kina.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.